Browsed by
Kategoria: INSPIRACJE

Dziewięć zaleceń terapii Gestalt

Dziewięć zaleceń terapii Gestalt

Podczas nauki, bo sporo się teraz uczę,  natrafiłam na Dziewięć zaleceń terapii Gestalt. Takie proste, do zastosowania… a jednak trudne.  Slow, akceptacja i zaangażowanie, sedno bycia sobą. Znalazłam w Podręczniku akademickim pod red. Jana Strelau’a. Nie omieszkam Wam przekazać, bo warto.. Żyj teraz. Zajmuj się tym, co jest teraz, a nie przeszłością lub przyszłością. Żyj tutaj. Dawaj sobie radę z tym, co obecne, a nie z tym, czego nie ma. Przestań sobie coś wyobrażać. Doświadczaj tego, co realne. Powstrzymaj niepotrzebne myślenie….

Read More Read More

Zgubna siła nawyku

Zgubna siła nawyku

Jak działa nawyk wiadomo.Kiedy chcemy zmienić jakiś nawyk, musimy włożyć w zmianę sporo wysiłku. A i tak stary nawyk może się uruchomić w najmniej spodziewanym momencie. Stare nawyki biorą górę w sytuacjach stresowych, o czym przekonałam się dzisiaj po raz kolejny. Uruchomienie nawyku tam, gdzie nie powinien się uruchomić, może kosztować ludzkie życie. Taka jest zgubna siła nawyku.

Jak likwidowałam dom moich rodziców – Lydia Flem

Jak likwidowałam dom moich rodziców – Lydia Flem

Nie wiem, czy jest druga tak dosadna książka o minimalizmie. O tym, co po nas zostanie i tym samym o tym, za co jesteśmy odpowiedzialni. Lydia Flem w krótkiej książce „Jak likwidowałam dom moich rodziców” jest szczera do bólu. Mówi o trudnych emocjach, rodzinnych relacjach i o tym jak poradziła sobie z rzeczami po rodzicach.  Do tej książki często wracam myślami. Nieuchronność śmierci to nie jest powód, dla którego minimalizuję. Ale mam z tyłu głowy myśl, że jestem odpowiedzialna za…

Read More Read More

Praktykuję Hygge

Praktykuję Hygge

Jak zwykle z opóźnieniem (wszak realizuję swoje cele i nie mogę zbaczać z kursu) zabrałam się za lekturę książki  „Hygge. Klucz do szczęścia” Meika Wikinga. Oczyma duszy już widzę jak moja mama, której opowiadam o książce, mówi: srytum tytum. I widzę jak muszę polemizować, że jednak pisanie o szczęściu ma sens. I że celebrowanie ma sens. I że wysilenie się ma sens. Bo potem jest Hygge. Wiem, bo jak się okazało, praktykuję Hygge pomiędzy innymi praktykami.