Browsed by
Kategoria: Motywacja

Co motywuje ludzi? Czyli rozwój na wakacjach

Co motywuje ludzi? Czyli rozwój na wakacjach

Co motywuje ludzi? Według mnie nie ma nic bardziej motywującego niż sukcesy. Nawet te drobne. One nakręcają nas do dalszych zmian. Do pokonywania ograniczeń. Sprawiają, że się człowiek chce rozwijać. I nie ma co ukrywać, że czasami tyłka z kanapy się nie chce ruszyć. Bo tak jest przecież tak bardzo wygodnie. Ale jednak ruszyć się warto. Mój ulubiony cytat z „Rancza”? Nic się nie zmienia od na dupie siedzenia. Albo jakoś tak 🙂 Więc mimo urlopu, laby, wiatru w żaglach…

Read More Read More

Wakacyjne wyzwanie – tylko jeden „Blunt” dziennie

Wakacyjne wyzwanie – tylko jeden „Blunt” dziennie

Zawaliłam ostatnie dwa miesiące zumby. Z różnych względów. Mam w pamięci, że największy katar nie przeszkadza, gdy się CHCE. A tu, bach, drobny ból w kręgosłupie i już wymówka. Może leń a może ciało się domagało przerwy. Nie będę tego analizować, bo nadmyślenie i rozkładanie na czynniki pierwsze mi nie sprzyja. Tak czy siak zarówno brak zumby, jak i dobre piwko, spowodowało swoje. Teraz czas na podniesienie i nałożenie na łeb korony. Postanowiłam, że od dziś będzie  jeden „Blunt”  na…

Read More Read More

Esencjalizm – zbaczanie z obranego kursu

Esencjalizm – zbaczanie z obranego kursu

Musiałam usiąść i sobie przemyśleć, co przynosi mi najwięcej szkody na mojej drodze do wartościowego życia. Otóż jest to nieprzygotowanie. Za mało czasu poświęcam na myślenie „przed”, czego przyczyną jest późniejsze działanie na wariata. Po prostu. Ciągle uczę się esencjalistycznego podejścia.  Oto ten tydzień – tydzień sukcesów. Ale najpierw o porażkach.

Czy jest za późno na…?No niech mi ktoś powie, że tak!

Czy jest za późno na…?No niech mi ktoś powie, że tak!

Kończę ten zwariowany tydzień. Mix rozpaczy i radości a la Ania Z Zielonego Wzgórza. Indiana Jones też się włączył. Skończyłam urządzać moje balkonowe blogowisko (ha, ha, myślałby kto, że dam radę!). Namierzyłam moją ostatnią zdobycz (kubek by John Tams). I udało  mi się całkowicie nie popaść w depresję z powodu upływającego czasu a było blisko. Zmieniłam cytryny w lemoniadę i przekułam poczucie bezsilności na nowego powera do zmiany. Może nie bez znaczenia jest wygrana w Osadników z Catanu, tadam?! Tak…

Read More Read More