Browsed by
Kategoria: WYZWANIA

Język angielski na studiach psychologicznych

Język angielski na studiach psychologicznych

Nie ma innej możliwości niż się odezwać! Trafiłam do grupy, która po angielsku mówi nieźle, więc naprawdę nie pozostaje nic innego niż się odezwać.  Nie lubię być w tyle, więc będę się starała z całych sił. Właściwie jestem bardzo zadowolona, że tak się złożyło, że napisałam test dobrze i że nie można się przenieść do grupy niżej. Czasami nie ma wyboru jak skoczyć. Pamiętam, że  na polonistyce trafiłam do grupy zaawansowanej  z języka łacińskiego a moja znajomość ograniczała się do…

Read More Read More

Koncert Jamesa Blunta – sama w Berlinie

Koncert Jamesa Blunta – sama w Berlinie

Pojechałam do Berlina na koncert Jamesa Blunta. Dlaczego sama i co z tego wyszło? Jak było? Pojechałam na koncert sama. Już od dłuższego czasu staram się pokonywać własne obawy. Mogłabym ich wymyślić całe mnóstwo, z dojazdem na miejsce, terroryzmem i kwestią finansową włącznie. Ale nie – podjęłam wyzwanie. Bo…

Początek studiów psychologicznych

Początek studiów psychologicznych

No i stało się. Oto jestem studentką psychologii. Nie coachingu, ale psychologii, o której marzyłam od dłuższego czasu. Którą chciałam wyrzucić z mojej głowy, bo przecież to 5 lat. Bo to pieniądze. A ja jestem za stara. Przynajmniej tak mi się wydawało. Pisałam o swoich wątpliwościach w poście Czy jest za późno na studia? No i jestem studentką. Owszem, sporo młodych. Ale wiecie co? Przyszli też starsi, z pasją, dzieciaci, których czas na spełnianie marzeń właśnie się zaczął. Nie jestem sama….

Read More Read More

Wakacyjne wyzwanie – tylko jeden „Blunt” dziennie

Wakacyjne wyzwanie – tylko jeden „Blunt” dziennie

Zawaliłam ostatnie dwa miesiące zumby. Z różnych względów. Mam w pamięci, że największy katar nie przeszkadza, gdy się CHCE. A tu, bach, drobny ból w kręgosłupie i już wymówka. Może leń a może ciało się domagało przerwy. Nie będę tego analizować, bo nadmyślenie i rozkładanie na czynniki pierwsze mi nie sprzyja. Tak czy siak zarówno brak zumby, jak i dobre piwko, spowodowało swoje. Teraz czas na podniesienie i nałożenie na łeb korony. Postanowiłam, że od dziś będzie  jeden „Blunt”  na…

Read More Read More