Browsed by
Kategoria: ZDROWIE I URODA

Minimalizm w kuchni

Minimalizm w kuchni

Na minimalizm w kuchni można spojrzeć z kilku perspektyw. Nie chodzi mi o czerń i biel ani o gotowanie z kilku składników. Interesuje mnie wyposażenie kuchni. Moja kuchnia nie jest jeszcze minimalistyczna, dla mnie jest prawie „lagom”, czyli nie za dużo, nie za mało, w sam raz, ale dla innych na pewno byłaby przeładowana. Mam wątpliwości co do minimalizmu w kuchni. Jakoś tak przeglądając blogi stwierdzam, że nawet minimaliści nie są wolni od uroku designerskich akcesoriów.  Kubki, kubeczki mają swoje fashion i…

Read More Read More

Picie wody z kranu

Picie wody z kranu

Przestawiamy się rodzinnie na picie wody z kranu. Co jakiś czas dochodzą do mnie głosy, że spokojnie można pić wodę z kranu. Podczytuję blogi o zero waste i chciałabym jak zerowastowi blogerzy, ale jednak nie do końca. Cóż… nieśmiało próbuję parę rzeczy zmienić. Nie do końca jestem przekonana, czy picie wody z kranu jest zdrowe. Ostatnio z opóźnieniem dotarła do mnie informacja, że nie można pić wody z kranu, bo wykryto bakterie coli. Nie wiem jak miałabym kontrolować kwestię zdatności…

Read More Read More

Kampania społeczna o antybiotykach

Kampania społeczna o antybiotykach

Dawno się tak nie zagotowałam jak dzisiaj. Jadę sobie spokojnie autobusem i oto mój wzrok przykuwa plakacik dedykowany zwykłym podróżnikom miejskiej komunikacji. Jesteśmy odporne na antybiotyki. Dziękujemy. Kampania społeczna o antybiotykach. Takie pozdrowionka od bakterii, które możecie podejrzeć chociażby tu. No kuźwa, bez jaj. Really? Ja się pytam, wkurw mnie trzyma, wybaczcie, kto te antybiotyki przepisuje? Czy ta kampania o antybiotykach, na które uodporniły się bakterie,  ma być skierowana do tych, co im właśnie lekarz antybiotyk przepisał? Sama właśnie jestem…

Read More Read More

Codzienna deska

Codzienna deska

Jednym z moich postanowień jest pochylenie się nad kwestią zdrowego kręgosłupa. Poszukiwałam sposobu, by wzmocnić mięśnie głębokie. Trochę się rozeznałam i postanowiłam, że codziennym ćwiczeniem ( z wyjątkiem dni „zumbowych”) będzie ćwiczenie tzw. deski. Do wyzwania przystąpił mąż (któremu kręgosłup też dokucza)  i oto ćwiczymy deskę codziennie, póki co od tygodnia z dużym kawałkiem. Nie wybiegam daleko w przyszłość, po prostu robię swoje i nie analizuję, czy to mi coś da czy nie. Nie orientowałam się, czy są jakieś internetowe wyzwania…

Read More Read More