Browsed by
Kategoria: PRZYJEMNOŚCI

Koncert Jamesa Blunta – sama w Berlinie

Koncert Jamesa Blunta – sama w Berlinie

Pojechałam do Berlina na koncert Jamesa Blunta. Dlaczego sama i co z tego wyszło? Jak było? Pojechałam na koncert sama. Już od dłuższego czasu staram się pokonywać własne obawy. Mogłabym ich wymyślić całe mnóstwo, z dojazdem na miejsce, terroryzmem i kwestią finansową włącznie. Ale nie – podjęłam wyzwanie. Bo…

James Blunt w Berlinie! Jadę!

James Blunt w Berlinie! Jadę!

Lubię Jamesa Blunta. Nie lubiłam kiedyś, nie kojarzyłam w ogóle. A potem szukałam jakichś piosenek, które mogłabym sobie tłumaczyć w ramach nauki angielskiego i oto poznałam Jamesa Blunta. Przetłumaczyłam większość piosenek, niektóre znam na pamięć. Inne przez chwilę znałam, ale zapomniałam i coś tam jedynie mogę pomruczeń pod nosem. W różnym nastroju będąc, słucham różnych jego utworów. Lubię zmienność podmiotu lirycznego, to taki niegrzeczny podmiot liryczny jest. Trochę zagubiony, kompletnie nie do ustatkowania. A w nowych tekstach  – wreszcie znalazł…

Read More Read More

Deezer, Legimi, James Blunt, 1974 i inne opowieści

Deezer, Legimi, James Blunt, 1974 i inne opowieści

Tomek z bloga Szczęśliwy minimalista natchnął mnie do poszukiwania rozwiązań abonamentowych dla książek i muzyki. Niestety z uwagi na to, że jestem posiadaczką Kindle’a (dumną!), nie ma dla mnie abonamentu w Legimi. A jest to naprawdę świetne rozwiązanie. Książki bez limitu i to na cztery urządzenia, to koszt 33 zł miesięcznie. Oczywiście po skończeniu umowy, książki nie pozostają na własność, jak to jest w przypadku, gdy je kupujesz. Na rekomendowanych czytnikach instalujesz oprogramowanie. Niestety mój i mężowski czytnik nie ma takiej…

Read More Read More

Podejmowanie wyzwań, czyli bycie na TAK

Podejmowanie wyzwań, czyli bycie na TAK

Swojego czasu, kiedy syn odmawiał jedzenia niektórych potraw, owoców, warzyw, nie spróbowawszy ich nawet, wprowadziliśmy domową zasadę. Możesz nie lubić, ale najpierw spróbuj. Skąd niby wiesz, że nie lubisz, skoro nigdy nie próbowałeś? Bycie na TAK czasami się opłaca. Bycie na „tak” to podejmowanie wyzwań, wyjście ze strefy komfortu.   Czasami możemy przewidzieć, że coś nam się nie spodoba, ale nigdy nie mamy stuprocentowej pewności. Paraliżujący strach przed nowością ogranicza. Co zyskałam będąc na TAK?Jakie wyzwania podjęłam? Wyzwanie nr 1…

Read More Read More