Browsed by
Kategoria: SLOW LIFE

Znów próbuję robić nowe rzeczy

Znów próbuję robić nowe rzeczy

Próbowanie nowych rzeczy rozwija nasz mózg. Nie można umierać za życia. Świetnie mówił o tym Wojciech Eichelberger, o czym Wam pisałam w poście Najważniejszy projekt w moim życiu – JA. Nie można umierać w czasie, gdy się nie umiera. Żyjemy, więc żyjmy pełnią życia. Dla naszego mózgu najważniejsze jest próbowanie nowych, ruchowych rzeczy. Nowy taniec, nowy sport… Nic, że nie idzie, próbujmy nowości, bo tylko tak tworzą się nowe synapsy. Zamiast nart – spróbujmy deski, zamiast zumby latiny – salsation. Próbowanie…

Read More Read More

Dobry prezent – co to znaczy?

Dobry prezent – co to znaczy?

Co to znaczy dobry prezent? Dobry prezent dla minimalisty? Choć jeszcze minimalistką nie jestem, staram się nie zagracać . I w taki też sposób myślę o prezentach. Dla mnie dobry prezent to taki, który sprawi radość i coś do naszego życia wniesie. Skłaniam się ku prezentom dla ducha i nie lubię, gdy ktoś urządza mi moje życie. Nie lubię  łapaczy kurzu i gadżetów do domu, o które nie prosiłam i które, gdybym miała taką potrzebę, wybrałabym sama – na własnych…

Read More Read More

Lokalne smakołyki – cebularze i czak czaki

Lokalne smakołyki – cebularze i czak czaki

Lokalne smakołyki to zawsze wielka niewiadoma, jak cebularz na przykład.  Cieszę się, że moja praca pozwala mi czasem na próbowanie nowości. W tym urok życia. W Lublinie jadłam cebularze. W każdym pubie serwują cebularze różnej maści. Tak, cebularze mają cebulę. Kolega z innego regionu Polski – z Podlasia przywiózł czak-czaki. To Ci wynalazek! Wygoogluj. Boże! Jakie różności są u nas lokalnie i o tym człowiek nie wie. Postanowienie: zanim ruszę w Polskę, przygotuje się z potraw i smakołyków regionalnych.   Related posts:…

Read More Read More

Coś nowego – z okazji świąt

Coś nowego – z okazji świąt

Od kilku lat staram się święta wykorzystać twórczo. Zrobić coś nowego, wypróbować nowy przepis.  Żeby było inaczej.  Fajnie, bo jeśli robi się coś innego, coś nowego na święta właśnie, to jest to kolejny powód, by święta wspominać. Nie przypominają innych 😉 W tym roku pokusiłam się o ciasto Shrek według przepisu AnkiFiranki. Wymaga cierpliwości w wylewaniu tężejących warstw. Jeszcze nie wiem, czy warto było się babrać z tymi warstwami, ale zawsze miło będę wspominać święta –  robiłam Shreka  – coś dla…

Read More Read More

Dziewięć zaleceń terapii Gestalt

Dziewięć zaleceń terapii Gestalt

Podczas nauki, bo sporo się teraz uczę,  natrafiłam na Dziewięć zaleceń terapii Gestalt. Takie proste, do zastosowania… a jednak trudne.  Slow, akceptacja i zaangażowanie, sedno bycia sobą. Znalazłam w Podręczniku akademickim pod red. Jana Strelau’a. Nie omieszkam Wam przekazać, bo warto.. Żyj teraz. Zajmuj się tym, co jest teraz, a nie przeszłością lub przyszłością. Żyj tutaj. Dawaj sobie radę z tym, co obecne, a nie z tym, czego nie ma. Przestań sobie coś wyobrażać. Doświadczaj tego, co realne. Powstrzymaj niepotrzebne myślenie….

Read More Read More

Slow poranek o godzinie 7

Slow poranek o godzinie 7

Dziś byłam świadkiem naprawdę pięknej sceny. Takiego slow poranka rodziców i na oko 3 latka. Mieszkam koło szkoły i przedszkola. Nie zdarzyło mi się obserwować takiego slow poranka jak dziś. Wychodzę przed blok, jest 7.10. Pogoda naprawdę nie sprzyja kontemplowaniu otoczenia. Zimno i pada. Opatuliłam się czapką, kominem, kapturem i idę. Wcale mi się nie chce, najchętniej nie wychodziłabym z domu, z łóżka, zaszyła się z ciekawą książką (a czytam teraz Psychologię twórczości), z kubkiem herbaty albo kawy. Byle nie…

Read More Read More