Browsed by
Kategoria: DRUGIE ŻYCIE RZECZY

Ozdobne szklaneczki na tealighty

Ozdobne szklaneczki na tealighty

Przy okazji Świąt Wielkanocnych zdecydowałam się na zakup świeczek w ozdobnych szklaneczkach. Po ich zużyciu wymyłam szklaneczki, które z powodzeniem mogę wykorzystać przy okazji kolejnych świąt. Na ostatnie Święta Bożego Narodzenia przygotowałam ozdobne szklaneczki na  tealighty. Wykorzystałam słoiczki po jogurtach oraz czerwoną koronkę. Nie oparłam się pokusie kupienia 2 świeczników, ale wybierając je kierowałam się myślą, że wykorzystam je powtórnie. Święta wypadają tak rzadko, że ozdoby się nie nudzą 🙂 Żeby szklaneczki wyglądały ładnie, trzeba je oczyścić z wosku. Ja wygotowuję szklaneczki…

Read More Read More

Kapa z jeansu – wreszcie jest :)

Kapa z jeansu – wreszcie jest :)

Przez ostatnie trzy lata zbierałam jeans, żeby zrobić kapę z jeansu na łóżko w sypialni. Tyle, że mój nastolat uznał, że taka jeansowa kapa z pewnością pięknie by wyglądała na jego łóżku. No i masz ci los. Po trzech latach zbierania i ostatnim zakręcie z zakupami na lumpach po 2 zł za sztukę za gabarytowo wielkie spodnie w rozmiarze chyba 5xl, Aga skończyła dla mnie pierwszą kapę z jeansu 🙂 Pierwszą, bo przecież jest drugi nastolat. Do tego jest i…

Read More Read More

10 rzeczy, których nie lubię w lumpeksach

10 rzeczy, których nie lubię w lumpeksach

Lubię łazić na lumpy, lubię targi staroci i te miejsca, gdzie można coś raczej zdobyć niż zwyczajnie kupić z miliona takich samych rzeczy. Dzisiaj przyszło mi do głowy, że  na lumpach też się wkurzam. Czego nie lubię w lumpeksach? Related posts: Ozdoby świąteczne do ponownego wykorzystania Kapa z jeansu – wreszcie jest 🙂 Drugie życie szafy na buty Chusta z frędzlami, które się odwiązują

Ozdoby świąteczne do ponownego wykorzystania

Ozdoby świąteczne do ponownego wykorzystania

Mam dwie lewe ręce i w zasadzie prócz łańcuszka na choinkę nie umiem zrobić żadnej ozdoby świątecznej. Tak szczerze mówiąc, to wbrew minimalizmowi, lubię kiedy atmosferę świąt czuć w powietrzu. Nie przesadzam z ozdobami, ale lubię mieć jakiś mały akcent. Taki tyci i niereligijny, bo religijna nie jestem a świętami się cieszę, bo lubię ich atmosferę i to dla mnie tradycja. Udało mi się zasadzić bukszpan w doniczce. Kupiłam w Lidlu i pomyślałam, że zamiast obrywać gałązki, kupię ukorzeniony krzaczek….

Read More Read More

Ława z lustrem nieskończoności

Ława z lustrem nieskończoności

Nie mam oporów przed metodami pozyskiwania rzeczy, które są ponadczasowe. Mebli z drewna, które można odnowić. Zabierania gratów wystawionych na śmietnik. Dzięki temu mam teraz ławę z lustrem nieskończoności. W mojej głowie miałam ideę ławy. Miała być  retro, biała, ale  blat miał być pozostawiony surowy, jedynie odpowiednio zabezpieczony. Tymczasem męska część rodziny bardzo chciała mieć nowoczesny stolik z lustrem nieskończoności. Byłam skłonna zrezygnować z mojej idei ławy, bo chłopcy chcieli zrobić ją  sami. Bałam się o jakość wykonania. Problem rozwiązała ława…

Read More Read More

Uwolniłam pierwszą książkę

Uwolniłam pierwszą książkę

Dziś poszłam na naszą starówkę. Pierwszy raz uwolniłam książkę tak po prostu. Nie wymieniłam, nie sprzedałam. Położyłam na półce.Pierwszy raz w życiu w taki właśnie sposób, w specjalnym miejscu. To prawda, co napisali w sieci, półka pełna była książek, których już w antykwariatach nawet nie przyjmują. Wiem, bo dzwoniłam. Większość to polska klasyka, lektury. Ja dołożyłam powieść, nie lekturę, nie szajz, naprawdę uwolniłam książkę. Poruszyła mnie leżąca na półce książka „Hrabia Monte Christo”. Przez sekundę zastanawiałam się, czy jej nie…

Read More Read More