Gdyby został Ci jeden dzień życia

Gdyby został Ci jeden dzień życia, to jak chciałabyś go spędzić? Robiłam kiedyś takie ćwiczenie: na co i ile czasu poświęcam  teraz, taki przeciętny rozkład dobowy. A jak chciałabym spędzić ten czas? Rozrysowałam mój czas. Ten teraz i ten idealny. I co się zadziało? No właśnie nic. Czas na zmiany.

Ćwiczenie zadziałało tylko przez chwilę

Smutne to, ale to ćwiczenie „gdyby został Ci jeden dzień życia” zadziałało tylko w tamtym krótkim momencie. No dobra, kilka chwil po. Jakaś refleksja, ale bez skutków długofalowych.

Wracam myślami do tego ćwiczenia, ale to też krótkoterminowe zrywy. Tak trudno zacząć inaczej spędzać czas.

To wymaga wysiłku. Upraszczania tam, gdzie to możliwe. Stawiania na dobre nawyki. Tępienie tych złych.

I przede wszystkim dobre życie to życie w zgodzie ze swoimi wartościami.

„Jedno wiem, i innych objawień
Nie potrzeba oczom i uszom —
Uczyniwszy na wieki wybór,
W każdej chwili wybierać muszę.”

                                                   Jerzy Liebert

Nic się nie zadziało

Nie przewartościowałam priorytetów. Nie odpuściłam głupotom. Jestem zmęczona wszystkim wokół, nie spędzam czasu z dziećmi, jakoś się wszystko rozmywa.

Czas z tym skończyć i zacząć żyć planując swój czas świadomie.

Mieć czas dla bliskich i jednocześnie na swój rozwój. Nie sprzeniewierzyć tego czasu na głupoty.

„Mamy dwa życia. To drugie zaczyna się wtedy, kiedy się zorientujemy, że mamy tylko jedno.”

                                                                                                                    Konfucjusz

Muszę wyhamować. Zastanowić się, ustalić priorytety. Bo teraz mam tylko frustrację. Zagraceniem, rozmydleniem, niespełnieniem.

A chciałabym mieć mniej, ale żyć pełniej. Wartościowo.