Jak dbać o siebie – wiesz jak, ale tego nie robisz? Dlaczego?

To nie jest wpis o tym, jak dbać o siebie. Z tej prostej przyczyny, że zazwyczaj wiemy, jak dbać o siebie. Doskonale wiemy, że trzeba się ruszać, jeść zdrowo i robić badania kontrolne. Wiemy, jak dbać o siebie, ale coś nam, kurczę, w tym przeszkadza. I to jest wpis o tym, co może przeszkadzać w dbaniu u siebie. 

To bardzo osobisty wpis – jak wiem, jak dbać o siebie, ale jest mi bardzo trudno w wytrwaniu w dobrej strategii dbania o siebie.

Tymczasem nic nie jest tak ważne, jak dbanie o siebie. To jest ważniejsze niż wszystkie inne wartości w życiu. Acha, mówisz, że dzieci są najważniejsze?

Jasne. Tyle tylko, że jeśli nie dbasz o siebie, przyjdzie moment, że dzieci będą musiały pomagać Tobie bardziej, niż gdybyś teraz zadbał o siebie. 

Proste, prawda?

Mam na koncie wiele działań, które z dbaniem o siebie mają niewiele wspólnego. I wysoką świadomość tego, że jednak powinna. Zatem upadam i podnoszę się właściwie cały czas, z wiarą, że w końcu wyrobię dobre nawyki. Bo nawyki sprzyjają nam w dbaniu o siebie.

Atrybucje obronne

Wiemy, jak dbać o siebie, ale przeszkadzają nam w tym nasze mechanizmy obronne. Byłoby nam bardzo źle, gdybyśmy na każdym kroku myśleli o tym, czy coś się nam przydarzy i jak temu zapobiec. Mamy atrybucje w służbie ego, które chronią nas przed tym czarnowidztwem.

Atrybucje obronne to nic innego, jak próba wyjaśnienia zachowania, która pozwala nam poradzić sobie ze świadomością, że jesteśmy śmiertelni, że może się nam przytrafić jakaś śmiertelna choroba.

Wiemy jak dbać o siebie, ale nie dbamy, ponieważ wierzymy, że nic złego się nam nie stanie.

Stosujemy dwie podstawowe atrybucje obronne:

  •  nierealistyczny optymizm
  • wiarę w sprawiedliwy świat

Nierealistyczny optymizm dotyczy przyszłości. Jesteśmy skłonni wierzyć, że w przyszłości zdarzy nam się więcej dobrych rzeczy niż innym, złe rzeczy dotkną raczej innych, niż nas.

Wiara w sprawiedliwy świat również skłania nas do tego, żeby wierzyć, że jesteśmy chronieni. Przecież z gruntu jesteśmy dobrzy, prawda? A zło przytrafia się złym ludziom. Nam może przydarzyć się tylko dobro!

Teoria społecznego uczenia się

Zgodnie z teorią społecznego uczenia się, zachowań społecznych uczymy się poprzez obserwację i naśladowanie innych ludzi. Niestety dotyczy to wszystkich zachowań.

U mnie w domu miałam dwa silne wzory zachowań: nadmiernie dbającego o siebie ojca i  mamę, która o siebie nie dbała tak długo, aż wykryto u niej POCHP. I chociaż wtedy zaczęła przyjmować leki, nie przestała palić papierosów, nie podjęła też żadnych innych działań, które w jakiś sposób mogłyby pomóc w zminimalizowaniu skutków choroby.

Jeśli wiesz, jak dbać o siebie, ale tego nie robisz, sprawdź, z jakimi wzorcami zachowań miałeś do czynienia w dzieciństwie. Być może wzorce zachowań są przyczyną, że nie dbasz o siebie, chociaż wiesz, jak powinno się dbać o siebie.

jak dbać o siebie

Złe nawyki

Systematycznie na blogu pojawia się kwestia nawyków. Dobre nawyki nam sprzyjają a złe nam przeszkadzają.

Nawyk, jak świetnie ujął to Duhigg, uruchamia się pod wpływem wskazówki.

Wskazówkę do uruchomienia nawyku mogą być naprawdę różne rzeczy.

O nawykach napisałam już wiele, zajrzyj tu:

Poświęć chwilę na analizę tego, czy czasami swoim własnym zachowaniem nie zapracowałeś na wyrobienie sobie złego nawyku. Być może kiedyś po szkole wychodziłeś na rower. Po pracy już niekoniecznie. Na początku coś uwierało, coś było nie tak, no ale stary nawyk został zastąpiony przez nowy. Jest dobra wiadomość: wszystko w mózgu się zapisuje. Być może powrót do roweru nie będzie taki trudny.

jak dbać o siebie

Złe schematy poznawcze

Po raz pierwszy z pojęciem schematu poznawczego spotkałam się wiele lat temu, kiedy sięgnęłam po książkę samopomocową napisaną w oparciu o terapię poznawczo – behawioralną.

Schemat poznawczy to sposób, w jaki organizujemy naszą wiedzę o świecie, o ludziach i ich zachowaniach.  Jeśli w dzieciństwie obrywałeś za to, że trenowałeś w pokoju i to przeszkadzało twoim rodzicom, to mogłeś wykształcić schemat trenowanie = kłopoty, w dużym uproszczeniu oczywiście.

Zatem kwestia dbania o siebie może być określona przez sposób, w jaki o dbaniu o siebie myślisz.

U mnie, mój nadmiernie-dbający-o-siebie tato, wychodził na spacery i na działkę. Do tego pracował i grał w orkiestrze. Obawiam się, że dla mnie spacery wiążą się z nieobecnością dla innych. A ja chcę być obecna. Oczywiście, kiedy zaczynam o tym myśleć, wiem jak nielogiczne to jest.  Że kwestia organizacji, że można z dziećmi.

Jak sądzisz, dlaczego nie dbasz o siebie?

Co Tobie w tym dbaniu o siebie przeszkadza?

Napisz mi proszę w komentarzu!

Czekam!