Mam ascezę, nie minimalizm – kosmetyki

Mam ascezę, nie minimalizm – kosmetyki

Oglądam na różnych blogach projekty denko i wszystko o minimalizmie w kosmetykach. Przeraża mnie ilość zużywanych kosmetyków przez osoby lubujące się w prostocie. Może ja mam, jak w ubraniach, ascezę a nie prostotę?

Mam wszystko, czego potrzebuję w ilości odpowiedniej. Na specjalne okazje używam pudru w kulkach i fluidu, więc ich nie wydam, chociaż leżakują. Zastanawiam się nad wywaleniem jednej kredki do oczu. Poza tym już nie mam niczego ponad miarę- nie z kosmetyków.

Ach, zapomniałam, trzy prezentowe dezodoranty wstawione na wymianę. Tyle nadmiaru 🙂
Poza tym kremy, nawet te pootwierane, wydałam.

Jestem z siebie taka dumna 🙂

Comments are closed.