Minimalizm – czy koniec minimalizmu jest możliwy?

Czy minimalizm może się skończyć? Być passe? Czy po zachłyśnięciu się idealnie-dobraną-garderobą i jedynie-wartościowymi-książkami-na-kindlu może nadejść kolejna fala? Ano… może.

Epoki literackie. Po średniowieczu  – wyrwane z otchłani stagnacji i przesądów odrodzenie a po odrodzeniu znów barok. Po baroku oświecenie…Sinusoida.

Po konsumpcjonizmie i multitaskingu-  minimalizm i slow life, zatem po minimalizmie i slow life…?Aż się prosi, by znów było zachłyśnięcie posiadaniem: rzeczy, kontaktów i aktywności. By to było nowym prądem. Dlaczego miałoby być inaczej?

Gdy już minimalizm i slow life będą passe, my – dzisiejsi poszukiwacze wartości innych niż rzeczy – staniemy się najpewniej dziwakami. Nasze dzieci, wnukowie, będą się dziwić: patrz, tyle żył i tylko tyle po nim zostało, ot, smartfon i kilka drobiazgów.

Ot smartfon i kilka drobiazgów…