Browsed by
Tag: ODGRACANIE PRZESTRZENI

Uwolnij książkę

Uwolnij książkę

W marcu zdecydowałam się na akcję „uwolnij książkę”. Już sporo takich akcji mam za sobą, jednak książki jakoś tak mi się mnożą, że co jakiś czas muszę się zbierać i robić porządek. Zdecydowałam się na sprzedaż części zbiorów na allegro. Nauczyłam się nadawać paczki w Inpoście i teraz nie jestem skazana na dreptanie na pocztę. Na allegro wystawiłam około 20 książek. Wielu jednak nie wystawiłam na allegro, zwyczajnie powędrują na starówkę, na półeczkę boocrossingową – uwalniam je. Z prostego, ekonomicznego względu –…

Read More Read More

Deezer, Legimi, James Blunt, 1974 i inne opowieści

Deezer, Legimi, James Blunt, 1974 i inne opowieści

Tomek z bloga Szczęśliwy minimalista natchnął mnie do poszukiwania rozwiązań abonamentowych dla książek i muzyki. Niestety z uwagi na to, że jestem posiadaczką Kindle’a (dumną!), nie ma dla mnie abonamentu w Legimi. A jest to naprawdę świetne rozwiązanie. Książki bez limitu i to na cztery urządzenia, to koszt 33 zł miesięcznie. Oczywiście po skończeniu umowy, książki nie pozostają na własność, jak to jest w przypadku, gdy je kupujesz. Na rekomendowanych czytnikach instalujesz oprogramowanie. Niestety mój i mężowski czytnik nie ma takiej…

Read More Read More

Minimalizm – co zrobić, żeby mniej bolało?

Minimalizm – co zrobić, żeby mniej bolało?

W rzeczach zamknięte są uczucia.  Z rzeczami wiążą się historie a z nimi emocje. Rzecz może być magicznym guzikiem przenoszącym w przeszłość. Zwłaszcza, gdy teraźniejszość nie jest zbyt kolorowa. A na pewno wtedy, kiedy rzecz wiąże się z kimś, kogo bezpowrotnie straciliśmy, zmarł lub zwyczajnie dorósł. Jak trudno pozbyć się pierwszych ubranek dziecka czy pamiątek po rodzicach wie każdy początkujący minimalista. Ja mam ten etap za sobą. Czy bolało? Z początku. Czy znalazłam ukojenie? Tak, zdecydowanie. Czy trzeba pozbyć się…

Read More Read More

Uwolniłam pierwszą książkę

Uwolniłam pierwszą książkę

Dziś poszłam na naszą starówkę. Pierwszy raz uwolniłam książkę tak po prostu. Nie wymieniłam, nie sprzedałam. Położyłam na półce.Pierwszy raz w życiu w taki właśnie sposób, w specjalnym miejscu. To prawda, co napisali w sieci, półka pełna była książek, których już w antykwariatach nawet nie przyjmują. Wiem, bo dzwoniłam. Większość to polska klasyka, lektury. Ja dołożyłam powieść, nie lekturę, nie szajz, naprawdę uwolniłam książkę. Poruszyła mnie leżąca na półce książka „Hrabia Monte Christo”. Przez sekundę zastanawiałam się, czy jej nie…

Read More Read More