Jak uniknąć efektu jojo?

Jak uniknąć efektu jojo?

Wiem jak uniknąć efektu jojo. Wiedza ta płynie z doświadczenia. Dopadł mnie efekt jojo, chociaż wydawać by się mogło, że jestem na właściwej ścieżce i jem zdrowo. Nie mówię o diecie i oczywistych efektach podietowych. Ja zaczęłam się zdrowo odżywiać ponad 2 lata temu, straciłam  parę porządnych kilogramów a teraz je odzyskuję, chociaż właściwie dalej jem zdrowo. Gdybym nie obudziła się w porę, miałabym naprawdę poważny problem.   Teraz mówię sobie: stop.  Basta. I podrzucam Wam swoje przemyślenia na temat efektu jojo.

Reasumując: jak rozwiązać problem efektu jojo? Czytam właśnie książkę „Out of the box” i jedną z przedstawionych metod na rozwiązywanie problemów jest postawienie wszystkiego na głowie. Kluczem do rozwiązania problemu jest znalezienie odpowiedzi na pytanie, jak mogę pogłębić problem a następnie postępowanie odwrotnie.

Więc jak mogę pogłębić ów efekt jojo? Jestem przecież w takim momencie, momencie dziania się „efektu jojo”, że z pewnością mogę powiedzieć kilka słów o tym, co jeszcze mogłabym zrobić, by odzyskać stracone kilogramy z nawiązką. Bo całkiem mi dobrze idzie.

Więc co jeszcze mogę zrobić, by nieuchronnie dopadł mnie na całego efekt jojo?

Wyjątki zamienić w regułę

Dotychczasowe wyjątki mogą stać się znów regułą. Rok temu lody były wyjątkiem.  Jadłam ciasto tylko robione osobiście przez kogoś wyjątkowego albo z wyjątkowej okazji. Kilogramy zaczęły wracać, gdy zwiększyła się liczba wyjątków. Lato jest ciężkie bez lodów. Ale czy muszą być codziennie? Tak, jeśli chcę pogłębić problem z pewnością muszę postawić na wyjątki.

Zainwestować w alkohol

Skoro tak ładnie mi idzie z odzyskiwaniem kilogramów pewnie ma to związek z piciem alkoholu. Piwo najlepiej temu sprzyja, ma wysokie IG. Najgorszy z możliwych cukrów – maltozę. Jeśli tak świetnie udało mi się odzyskać kilogramy, to na pewno pijąc więcej piwa do grillowanych kiełbasek, odzyskam ich jeszcze więcej.

Zrezygnować z ruchu

Wmawianie sobie, że latem przecież więcej się człowiek rusza, nad woda i w ogóle,  a potem siedzenie na kanapie jest wprost idealnym sposobem na powrót kilogramów.  Chcesz mieć efekt jojo – zapraszam. W końcu ruch sprzyja przemianie materii a w efekcie jojo chodzi raczej o to, by przemiana materii maksymalnie zwolniła.

Wykorzystać zdobyte zasoby

Byłam i jestem strasznie dumna z tego, że nie słodzę już prawie 8 miesięcy. O moich perypetiach z odstawieniem cukru pisałam w poście Jak odstawić cukier?  W związku z odzyskanymi „mocami” w postaci kalorii (3 kawy dziennie to 4,5 łyżeczki cukru) uznałam za stosowne przestać cieszyć się uwolnieniem z nałogu a zaczęłam przekierowywać odzyskane wolne kalorie na wyjątki właśnie.  A także na codzienną szklankę ciepłej wody z miodem. W końcu natura nie lubi próżni 🙂

Nie prostować ścieżki

Przestałam prostować ścieżkę. O prostowaniu ścieżki pisałam w poście Jak wytrwać na diecie? . I nieco ostygłam w jej prostowaniu. Wiadomo, że wakacje temu nie sprzyjają. Pogoda świetna, po cholerę pamiętać o zakupie sałaty do domu i krążyć po mieście w poszukiwaniu pełnoziarnistych bułek?  No, ale jednak nieprzygotowanie ma swoje plusy – może zagwarantować efekt jojo.

Nie poprawiać korony

O poprawianiu korony też już pisałam. W poście Jak wytrwać na diecie?. Kiedyś mogłam poprawiać ją co chwilę. Teraz niekoniecznie. Skoro ranek był fatalny, to po co się starać do wieczora? Gwarantowane nadwyżki kalorii!

Schować wagę i jeansy

Schowanie wagi i jeansów to idealny pomysł, by stracić kontrolę. Tu wyjątek, tam wyjątek, tu brak sałaty a tu serial w TV. I na to wszystko waga i jeansy głęboko w szafie.  Kto nosi jeansy latem? Wkładasz potem ze zdziwieniem te jeansy po miesiącu nienoszenia i wiesz, że jesteś na naprawdę dobrej drodze, by iść do sklepu i kupić rozmiar czy dwa większe.

Zwiększenie porcji

Niby zwiększyłam porcje zdrowego jedzenia, ale jednak ciągle mówimy o zwiększeniu. Kanapka więcej zdrowego pełnoziarnistego jest zawsze kanapką więcej. Wcześniej, kiedy regularnie kilogramy spadały, były to określone, zadowalające porcje. Naruszenie tego stanu, przekroczenie tej linii nawet w zdrowym odżywianiu, to prosta droga do odzyskania kilogramów i  dodania sobie kilku kolejnych.

Mój efekt jojo nie jest taki oczywisty (jak po drakońskich dietach) – ja się zdrowo odżywiam.  Trochę przesadziłam, tu dodałam, tam odjęłam, niby nic a jednak. Drobnice takie. Małe posunięcia. Małe trefne decyzje.  Żeby był efekt jojo nie trzeba zaraz ŻREĆ, można dojść do  efektu jojo małymi kroczkami.

Uff, dobrze, że się ogarnęłam. Samodyscyplina, praca, żadnej taryfy ulgowej. Jak zwykle.

 

Comments are closed.