Jak uniknąć efektu jojo?

Wiem jak uniknąć efektu jojo. Wiedza ta płynie z doświadczenia. Dopadł mnie efekt jojo, chociaż wydawać by się mogło, że jestem na właściwej ścieżce i jem zdrowo.

Zaczęłam się zdrowo odżywiać ponad 2 lata temu, straciłam  parę porządnych kilogramów a teraz je odzyskuję, chociaż właściwie dalej jem zdrowo.

Podrzucam Wam swoje przemyślenia na temat efektu jojo.

Jak uniknąć efektu jojo?  – pomyśl odwrotnie!

Czytam właśnie książkę Outside the box i jedną z przedstawionych metod na rozwiązywanie problemów jest postawienie wszystkiego na głowie.

Kluczem do rozwiązania problemu jest znalezienie odpowiedzi na pytanie, jak mogę pogłębić problem a następnie postępowanie odwrotnie.

Więc jak mogę pogłębić ów efekt jojo?

Wyjątki zamień w regułę

Dotychczasowe wyjątki mogą stać się znów regułą.

Rok temu lody były wyjątkiem.  Jadłam ciasto tylko robione osobiście przez kogoś wyjątkowego albo z wyjątkowej okazji.

Kilogramy zaczęły wracać, gdy zwiększyła się liczba wyjątków. Lato jest ciężkie bez lodów. Ale czy muszą być codziennie?

Zainwestuj w alkohol

Skoro tak ładnie mi idzie z odzyskiwaniem kilogramów pewnie ma to związek z piciem alkoholu. Piwo najlepiej temu sprzyja, ma wysokie IG. Najgorszy z możliwych cukrów – maltozę.

Jeśli tak świetnie udało mi się odzyskać kilogramy, to na pewno pijąc więcej piwa do grillowanych kiełbasek, odzyskam ich jeszcze więcej.

jak uniknąć efektu jojo

Zrezygnuj z ruchu

Wmawianie sobie, że latem przecież więcej się człowiek rusza, nad wodą i w ogóle,  a potem siedzenie na kanapie jest wprost idealnym sposobem na powrót kilogramów.  Chcesz mieć efekt jojo – zapraszam. W końcu ruch sprzyja przemianie materii a w efekcie jojo chodzi raczej o to, że przemiana zwalnia.

Wykorzystuj zdobyte zasoby

Byłam i jestem strasznie dumna z tego, że nie słodzę już prawie 8 miesięcy. O moich perypetiach z odstawieniem cukru pisałam w poście Jak odstawić cukier? 

W związku z odzyskanymi „mocami” w postaci kalorii (3 kawy dziennie to 4,5 łyżeczki cukru) uznałam za stosowne przestać cieszyć się uwolnieniem z nałogu a zaczęłam przekierowywać odzyskane wolne kalorie na wyjątki właśnie.

A także na codzienną szklankę ciepłej wody z miodem. W końcu natura nie lubi próżni 🙂

Nie prostuj ścieżki

Przestałam prostować ścieżkę. O prostowaniu ścieżki pisałam w poście Jak wytrwać na diecie? I nieco ostygłam w jej prostowaniu.

Wiadomo, że wakacje temu nie sprzyjają. Pogoda świetna, po cholerę pamiętać o zakupie sałaty do domu i krążyć po mieście w poszukiwaniu pełnoziarnistych bułek?  No, ale jednak nieprzygotowanie ma swoje plusy – może zagwarantować efekt jojo.

jak uniknąć efektu jojo

Nie poprawiać korony

O poprawianiu korony też już pisałam. W poście Jak wytrwać na diecie?. Kiedyś mogłam poprawiać ją co chwilę. Teraz niekoniecznie.

Skoro ranek był fatalny, to po co się starać do wieczora? Gwarantowane nadwyżki kalorii!

Schować wagę i jeansy

Schowanie wagi i jeansów to idealny pomysł, by stracić kontrolę. Tu wyjątek, tam wyjątek, tu brak sałaty a tu serial w TV.

I na to wszystko waga i jeansy głęboko w szafie.

jak uniknąć efektu jojo

Kto nosi jeansy latem? Wkładasz potem ze zdziwieniem te jeansy po miesiącu nienoszenia i wiesz, że jesteś na naprawdę dobrej drodze, by iść do sklepu i kupić rozmiar czy dwa większe.

Zwiększenie porcji

Niby zwiększyłam porcje zdrowego jedzenia, ale jednak ciągle mówimy o zwiększeniu.

Kanapka więcej zdrowego pełnoziarnistego jest zawsze kanapką więcej.

Wcześniej, kiedy regularnie kilogramy spadały, były to określone, zadowalające porcje. Naruszenie tego stanu, przekroczenie tej linii nawet w zdrowym odżywianiu, to prosta droga do odzyskania kilogramów i  dodania sobie kilku kolejnych.

jak uniknąć efektu jojo

Mój efekt jojo nie jest taki oczywisty (jak po drakońskich dietach) – ja się zdrowo odżywiam.  Trochę przesadziłam, tu dodałam, tam odjęłam, niby nic a jednak. Drobnice takie. Małe posunięcia. Małe trefne decyzje.

Żeby był efekt jojo nie trzeba zaraz ŻREĆ, można dojść do  efektu jojo małymi kroczkami.

Uff, dobrze, że się ogarnęłam. Samodyscyplina, praca, żadnej taryfy ulgowej. Jak zwykle.

EDIT

Nie ogarnęłam się! Znów muszę zacząć. Sami wiecie, kto jak nie ja powie Wam tak od serca jak uniknąć efektu jojo?

A jak u Was? Efekty jojo? Coś dodacie do listy?