Wysoka jakość życia, czyli co?

Co to znaczy: wysoka jakość życia? Taki trochę frazes, ale jednak ma sens. Wysoka jakość życia to życie zgodnie ze swoimi wartościami. Celowe życie a nie przepuszczanie przez palce cennego czasu.

Czego żałują inni?

Dużo myślałam wczoraj o organizacji życia, o wyznaczaniu celów życiowych. Jak żyć, żeby nie żałować?

No myślę, że trzeba podglądać innych. Tych, którzy nie żałują.

I przede wszystkim tych, którzy żałują.

W sieci pojawiło się kila artykułów z perspektywy ludzi starych. Czego żałują? Co im umknęło?

Warto je przeczytać, bo dają parę cennych wskazówek.

Gdzie ten czas ucieka?

Ja i reszta domowników tracimy czas na głupoty.

Nigdy tego na głos nie powiemy, ale opędzimy dziecko, że przerywa ostatni odcinek piątego już sezonu.

Coś nie hula. Coś się rozmyło. Nie, nie jest aż tak tragicznie. Jako rodzina spędzamy czas na rozmowach, grach, wycieczkach. Mamy swoje rytuały, wspólnie czytamy. Ale porywa nas net i odciąga od spraw najważniejszych. Gubimy się. Przepieprzamy życie.

Nauczyć się angielskiego? Tak, priorytet. Co robię w tym kierunku? Czytam w necie jak się uczyć zamiast się uczyć. Jedyna pociecha, że uczę się angielskiego z serialu, tak. I że blogi czytam po angielsku.

Napisać książkę? Kiedy? W tym czasie, co oglądam serial czy czytam blogi lub siedzę na Facebooku?

Cele

Mijam się z własnymi celami. Każdego dnia. Zatem szans na dobre życie, którego nie będę żałować nie mam. Jeszcze.

Może tak jakoś to ogarnąć? Zmienić?

Listy „to do”? Cele długoterminowe podzielone na etapy? Ech, teorię oczywiście znam.

Do roboty.