Aktywność fizyczna po długiej przerwie – od czego zacząć?

Niech zgadnę – że małymi kroczkami trzeba, to wiesz? Wszyscy wiemy. Tylko z resztą gorzej. No to się podzielę tym, jak to u mnie wygląda – jak wracam do aktywności fizycznej po przerwie, w dodatku z dużą nadwagą i chronicznym brakiem czasu.  I bólem kręgosłupa. Voila.

Nigdy nie byłam aktywna fizycznie z wyjątkiem trzyletniego okresu zumby, którą pokochałam od pierwszego kroku. Niestety nie mogę wrócić na nią z pełną parą, ponieważ jest przeciążająca dla mojego kręgosłupa i muszę ją miksować z innymi aktywnościami, by się nie dobić.

Aaa, do aktywności fizycznej mogę zaliczyć ukochane kajaki i moją chęć pływania na supie 🙂 No ale przecież to nie jest codzienna aktywność 🙁

aktywność fizyczna po przerwie

Aktywność fizyczna po przerwie – jakie masz nawyki z dzieciństwa?

Jeśli czytasz ten post, to  mogę się założyć, że nie masz nawyku aktywności fizycznej albo oceniasz swoje nawyki źle, nawet jeśli trochę się ruszasz.

Jednak poruszając kwestię nawyków, mam na myśli nawyki z dzieciństwa.

Dlaczego?

Z tej prostej przyczyny, że wszystko w mózgu się zapisuje i jeśli w dzieciństwie nie uprawiałaś/eś żadnej aktywności fizycznej to jest to stan znany Twojemu mózgowi. Jeśli obserwowałeś brak aktywności fizycznej, to możesz uważać, że to naturalny stan rzeczy.

Mózg chętnie wraca do tego stanu, to strefa komfortu.

I teraz z nawykami jest ta trudność, że nowe nawyki mają niższy staż.

Stare nawyki chętnie wychodzą na wierzch w chwilach stresu czy większych emocji.

aktywność fizyczna po przerwie

Zerknij na moje doświadczenia z nawykami:

Jak odstawić cukier. Pułapki nawyku

Zgubna siła nawyku

Wskazówka do uruchomienia nawyku

Moje dzieciństwo nie sprzyjało wyrobieniu zdrowych nawyków jeśli chodzi o aktywność fizyczną:

  • nie miałam roweru i nauczyłam się jeździć jako tako na pożyczonym,
  • miałam poważną anemię, byłam chorowita i mama bardzo się o mnie bała,
  • uwielbiałam książki, więc ciągle czytałam. Siedząc, rzecz jasna.

Reasumując: sprawdź, jakie masz podstawy, jakie masz nawyki z dzieciństwa.

Dobra wiadomość: świadomość nawyków, z którymi trzeba się rozprawić, bardzo pomaga w zmianie.

Aktywność fizyczna po przerwie – określ potrzeby i możliwości

Żeby wybrać aktywność fizyczną, musisz określić swoje potrzeby lub wyzwania, którym musisz sprostać, bo inaczej będzie gorzej.

Musisz zatem wziąć pod uwagę stan zdrowia, obecną aktywność, nadwagę, którą musisz zrzucić itp.

Jeśli należysz do kanapowych wielbicieli Netflixa lub ciągle siedzisz przy biurku, to jesteś w innej sytuacji, w której jest np. listonosz, który codziennie biega z torbą z listami.

Dla przykładu:

  • zaprzestałam aktywności fizycznej, gdy zaczęłam studia (a pytacie mnie w listach, jak daje radę – otóż właśnie widzicie – z czegoś musiałam zrezygnować)
  • odeszłam od diety south beach (ukochanej i raczej nie diety a sposobu odżywiania) po śmierci taty (najwyraźniej zajadam emocje)

To oczywiście przełożyło się na znaczny skok wagi, codzienne bóle kręgosłupa i obecnie wykluczyło trudniejszą aktywność fizyczną. Przy obecnych bólach kręgosłupa, nawet rozciąganie  boli.

Aktywność fizyczna po przerwie – od czego zacząć?

Od czego zacząć, kiedy aktywność fizyczna leży a trzeba koniecznie coś zrobić, bo inaczej klops? Oczywiście od małych kroczków. 

Specjaliści polecają pływanie, nordic walking i rower.

Ja niestety nie pływam i jak przeczytaliście, słabo u mnie z rowerem. Nordic walking uprawiałam, nawet wygrałam kije, ale to nigdy nie była moja ulubiona aktywność.

Serce wyrywa mi się do zumby, street dance i hip hop abs, ale siły, nadwaga i bóle kręgosłupa nie pozwalają. No i czas, czas, czas.

aktywność fizyczna po przerwie

Musiałam znaleźć inne sposoby na powrót do aktywności fizycznej. Chodzi o małe kroczki. 

Moje małe kroczki:

  • pilates, bo pomaga kręgosłupowi. Nigdy nie lubiłam pilatesa, ale doceniam jego zbawienny wpływ na mój kręgosłup. Piłka, taśma czy kółko odciążają kręgosłup. Tu oczywiście można ćwiczyć w domu, ale sądzę, że na początek ważny jest instruktor.
  • walk at home – odkryłam filmiki z Leslie Sansone. Jest ich do wyboru bardzo dużo -1,  2, 3, 4, 5 mili, w wersji fast i dla zgubienia brzucha (otyłość brzuszna jest najbardziej niebezpieczna). Nie są przeciążające, tj. jeśli z kanapy dajesz radę pójść do kuchni po kawę lub herbatę, to jesteś w stanie zacząć chodzić z Leslie – np. od 1 mili. Jedna mila to jakieś 15 minut chodzenia. 

Nie ukrywam, że chciałabym wrócić do zumby killer, ale póki co robię małe kroczki i miksuję aktywność fizyczną tak, by się nie zniechęcić i odciążyć kręgosłup.

Jak macie jakieś inne propozycje dla puszystej Pani z chronicznym brakiem czasu i bólem kregosłupa – piszcie koniecznie w komentarzach 🙂 Póki co od razu mówię: Chodakowska nie jest dla mnie. Nawet nie proponujcie 🙂 Ma być lightowo 🙂 Żeby, oczywiście, nabrać rozpędu 🙂

 

Podziel się :)