O mnie

Cześć,

Mam na imię Stella i zapraszam Cię do mojego wirtualnego świata. A w nim trochę o studiowaniu psychologii po czterdziestce, esencjalizmie, książkach i zwykłym życiu.

Oto ja:

Tak wyglądam i to jest naprawdę korzystne ujęcie 🙂

Skąd pomysł na bloga i życie?

Czy wiesz, czym jest bezradność? Czujesz, że nic nie możesz zrobić. Nie wiesz, nie umiesz, inni przejęli Twój świat.

To uczucie bezradności towarzyszyło mi w związku z podstawówką moich dzieci.

Kary w szkole na zapas, ze strachu, bo może znów coś dzieciak przeskrobie. Albo kary, które były nagrodą (spędzenie lekcji w gabinecie pani pedagog- świetna sprawa).  Kary, nie konsekwencje.

No ale co ja, rodzic, wiem?

Rodziły mi się w głowie pytania: czy to ja jestem złą matką? Przecież w domu jest inaczej, jak to?

Zaczęłam prowadzić blog o Zespole Aspergera (mój starszy syn ma ZA).  Listy od rodziców upewniły mnie, że ze mną jest wszystko w porządku. Ze światem – niekoniecznie.

Co mogę zrobić, żeby świat był lepszy?

Zdobyć wiedzę a nie tylko domniemywać. Czytałam dobre książki, głównie o terapii poznawczo-behawioralnej. I o autyzmie, rzecz jasna.

W książce „Inne, ale nie gorsze”, o  dzieciach z autystycznego spektrum, wspomniałam, że chciałabym skończyć socjoterapię.  

Te 10 lat temu pomysł wydawał się abstrakcyjny.

Jak ja, pracownik korporacji, filolog polski (dawno i nieprawda) poradzi sobie wśród innych studentów?  Pedagogów, psychologów? No jak?

Skończyłam studia podyplomowe.  Poczucie bezradności znikało.

Blog o Zespole Aspergera też powoli znika. Dziecko dorosło.

 

„Każdy ma taki moment, od którego wszystko się zaczyna. Życie ma sens albo przynajmniej kierunek dopiero wtedy, gdy się ten moment rozpozna i zrozumie.”

Joanna Bator

 Jak to wyszło z tymi studiami po czterdziestce?

Zachciało mi się więcej 😀 A konkretniej: studiować psychologię.

Internet powiedział mi: za stara. Naprawdę? Nic tylko położyć się do trumny, jak bohater Nienackiego, leżeć i czekać. Jemu też się znudziło.

Nie uwierzyłam i o tym piszę:

W 2021 roku skończę 47 lat. I IV rok psychologii.

Chcę Ci powiedzieć, że wiele możesz.  Pewnie nie wszystko, ale bardzo wiele. Internet czasem kłamie. I to w obie strony.

Masz obowiązek podążać za marzeniami.

Wiem, to sztuka, kiedy portfel pusty i nie ma czasu. Wiem i walczę. O, zobacz:  kupiłam Kindla za pieniądze ze sprzedaży niepotrzebnych rzeczy.

Podążasz za marzeniami czy powtarzasz sobie: „jest do dupy i nic się nie da zrobić”?

Ale to nie jest blog tylko o studiowaniu.

Bo i nie samym studiowaniem człowiek żyje, kiedy się ma te 40 plus 😀

Więc to blog o różnych sprawach. Bo i różne sprawy mnie kręcą:

  • Wierzę, że z nadmyślenia nic nie wynika. Dlatego też szkolę się, poznając jeden z nowszych nurtów terapeutycznych: terapię akceptacji i zaangażowania (ACT). Nie myśl o różowym słoniu. Ojej, pomyślałaś?
  • Wierzę, że można zmieniać nawyki, choć stare wychodzą, oj wychodzą i sieją zamęt, jak ta łyżeczka do cukru i to nieszczęsne pogotowie.
  • Wierzę, że mniej znaczy lepiej, choć minimalizm nie jest dla każdego. Minimalnie próbuję coś zrobić z zapchanymi regałami. I zbieram angielskie kubki. To nie ułatwia sprawy.
  • Doświadczać. O to w życiu chodzi. Tego Ci nikt nie zabierze.
  • Cieszy mnie to, że można nieco przeprogramować mózg, by był szczęśliwszy, Dlatego uczę się chwytać dobre chwile. Staram się być uważna. Ilekroć próbuję, to zawsze coś idzie nie tak. Na przykład zostaję złodziejką.
  • Chciałabym być biblioterapeutką, superheroterapeutką i copywriterką. Będę! EDIT 2021: zrobiłam kurs copywriterski 😀
  • Jestem gruba. Trochę się ruszam – czasem nordic walking, czasem rower stacjonarny, walk at home. A czasami zwyczajnie spacery.
  • Wierzę w małe kroki. I samodyscyplinę. Ach, jak wierzę!

J

Jeśli czujesz, że ten blog jest dla Ciebie, że piszę z sensem, komentuj.

Opowiedz swoją historię, choćby anonimowo.

Żeby było widać, że jest nas – myślących podobnie – w sieci więcej.

Żeby dodać odwagi innym.

Dziel się historiami i pytaj.

Bo inni mogą nas potrzebować.

Stella