Czy jestem za stara na studia?

Pytanie, czy jestem za stara na studia siedzi w mojej głowie już jakiś czas. Dokładnie od momentu, kiedy zaczęłam myśleć o studiach – jakieś 3 lata, może dłużej. Nad tym, czy jest za późno, zastanawiałam się już przy okazji studiów podyplomowych, ale byłam wtedy przed czterdziestką a wiadomo, że żeby iść na podyplomówkę, trzeba mieć skończone studia. Wizja niemalże pokoleniowej luki nie była tak straszna. Ale teraz inaczej: mam 43 lata i za sobą rozważania, czy jestem za stara na studia.

Kiedy rozważałam studia nie oparłam się pokusie wpisywania w google haseł: czy jest za późno na studia albo czy jest za późno na zmianę… Ale wyskakujące opinie mnie przerażały. Tak, jestem za stara na studia- mówiły forumy. Ba, za starzy są ci, co mają 25 lat. Nie, nie mogłam wierzyć tym opiniom! Nie zgadzałam się na nie. NIE! Rzadko trafiałam na perełkę, że super, że warto, że znają takie osoby…

O jakich studiach myślałam? O psychologii. Szczerze i z serca. To psychologia stała się moim hobby po skończeniu socjoterapii. Życie przynosi różne niespodzianki. Ja mam syna z Zespołem Aspergera i uznałam, że socjoterapia naprowadzi mnie na właściwe ścieżki wychowywania dziecka z trudnościami. Tak się stało. I stało się coś jeszcze: zechciałam  więcej.

czy jestem za stara na studia

Psychologia jest kosztowna. Mogłabym pokusić się o dojazdy do Poznania i zrobić ją w 3 lata. Inaczej: pięcioletnie magisterskie. Kawał czasu. A ja mam 43 lata.

Pomyślałam o coachingu. Myślałam o coachingu transformacyjnym. Dostałam się na coaching. Ale to nie było to. Chociaż na korzyść coachingu przemawia wszystko: tylko 3 lata albo rok podyplomówki, dzienne 40+ są za darmo. A co jeśli wrócę do myśli o psychologii za jakiś czas? I znów kolejny rok z dala od marzeń.

Nie wiem, czy psychologia spełni moje oczekiwania. Jest trudna, może przygniecie mnie mnogością badań. Może nie dźwignę biologicznych podstaw zachowań albo jakiejś statystyki. Może… Jedyny sposób na sprawdzenie tego, to działać.

Wczoraj uzupełniłam papiery na psychologię – dostałam się. Podobnie jak pozostałych 83 kandydatów. Dlaczego mimo kosztów, mojego wieku i czasu trwania studiów zdecydowałam się na psychologię?

Bo nie chcę się ograniczać. Sięgać po półśrodki. Nauczył mnie tego minimalizm.

Bo mam 43 lata a mój tato, który właśnie zmarł żył 85 lat.  Do końca swych dni był aktywny i realizował swoją pasję – grał w orkiestrze.  Był najstarszym muzykiem w orkiestrze dętej. To zmienia perspektywę.

Bo Ewa Woydyłło zaczęła psychologię, gdy miała 45 lat.

A Marry Hobson zaczęła studia w wieku 62 lat.  Pisałam o niej w poście Na naukę nigdy nie jest za późno.

Bo zawodowo muszę pracować do 65 roku życia. Kawał czasu! Mniej pracy mam za sobą niż tej, która przede mną.

Dlaczego zatem miałabym słuchać internetowych doradców zamiast patrzeć w górę? Sięgać ideałów? Rozważać, czy jest za późno na studia? No kurczę, nie jest. Fakty przemawiają na moja korzyść: nigdy nie jest za późno na studia.

Czy na studia jest za późno – nie,  nie, nie! Czy jestem za stara na studia? Nie, nie, nie!

Znacie „starszych” studentów? Uważacie, jak ja, że nie jest za późno na studia?Że człowiek z czterdziechą na karku może zacząć studia?