Koncert Jamesa Blunta – sama w Berlinie

Koncert Jamesa Blunta – sama w Berlinie

Pojechałam do Berlina na koncert Jamesa Blunta. Dlaczego sama i co z tego wyszło? Jak było? Pojechałam na koncert sama. Już od dłuższego czasu staram się pokonywać własne obawy. Mogłabym ich wymyślić całe mnóstwo, z dojazdem na miejsce, terroryzmem i kwestią finansową włącznie. Ale nie – podjęłam wyzwanie. Bo…

Początek studiów psychologicznych

Początek studiów psychologicznych

No i stało się. Oto jestem studentką psychologii. Nie coachingu, ale psychologii, o której marzyłam od dłuższego czasu. Którą chciałam wyrzucić z mojej głowy, bo przecież to 5 lat. Bo to pieniądze. A ja jestem za stara. Przynajmniej tak mi się wydawało. Pisałam o swoich wątpliwościach w poście Czy jest za późno na studia? No i jestem studentką. Owszem, sporo młodych. Ale wiecie co? Przyszli też starsi, z pasją, dzieciaci, których czas na spełnianie marzeń właśnie się zaczął. Nie jestem sama….

Read More Read More

Najważniejszy związek czyli mądra miłość do siebie – recenzja książki

Najważniejszy związek czyli mądra miłość do siebie – recenzja książki

Już jakiś czas temu dopadły mnie wątpliwości, czy powinnam pisać bloga o moim dziecku. Już od dłuższego czasu nie opisuję historii, które w jakiś sposób mogłyby mu zaszkodzić. Usunęłam wiele postów. Zrezygnowałam tym samym z pomocy innym. Wiem na pewno, potwierdzają to listy od rodziców, że takie blogi jak mój kiedyś, ten o Zespole Aspergera, są potrzebne. Ktoś gdzieś ma podobną historię. Miejscami ma dość całego świata, dziecka, systemu wsparcia a właściwie jego braku. Wiedza, że jest ktoś na świecie,…

Read More Read More

James Blunt w Berlinie! Jadę!

James Blunt w Berlinie! Jadę!

Lubię Jamesa Blunta. Nie lubiłam kiedyś, nie kojarzyłam w ogóle. A potem szukałam jakichś piosenek, które mogłabym sobie tłumaczyć w ramach nauki angielskiego i oto poznałam Jamesa Blunta. Przetłumaczyłam większość piosenek, niektóre znam na pamięć. Inne przez chwilę znałam, ale zapomniałam i coś tam jedynie mogę pomruczeń pod nosem. W różnym nastroju będąc, słucham różnych jego utworów. Lubię zmienność podmiotu lirycznego, to taki niegrzeczny podmiot liryczny jest. Trochę zagubiony, kompletnie nie do ustatkowania. A w nowych tekstach  – wreszcie znalazł…

Read More Read More