To dla mnie książka o rozumieniu świata wewnętrznego drugiej osoby.
O byciu w pełnej gotowości do udzielenia wsparcia, gdy ów świat jest w niebezpieczeństwie.
Jeśli czytaliście „Dlaczego podskakuję”, to w pewnym sensie ta książka jest podobna, tylko tłumaczem świata osoby w spektrum autyzmu jest matka dziewczynki.
Książka jest bardzo poetycka, ma dużo metafor. Niektórym to może przeszkadzać. Ja jednak jestem zdania, że ta poetyckość, te metafory, to taki wspólny mianownik, który proponuje autorka czytelnikowi. Takie zaproszenie, by odczytywać sercem, a nie tylko rozumem tego, do czego mamy ograniczony dostęp. Matka jest bardzo dobrym obserwatorem i wyciąga wnioski z doświadczeń. Jest matką - Pingwinem. Zawsze czujna.
Znam to.
@eliza.kacka
#wczorajbyłaśzłanazielono
#neuroróżnorodność
Tygryski może nie mają kondycji, ale lubią takie wyzwania 🤣 Tam dostają powera!
Nie dla nich szlaki monotonne, jakieś takie drogi dojazdowe, jubileuszówki.
#babiagóra
#KGP
To ja dziękuję i cieszę się, że jest nas więcej ?
Witam, trafiłam na blog przypadkiem. Jestem właśnie na początku tej drogi... może trochę młodsza, chociaż wiek to ponoć tylko liczba…
Dzień dobry, Tak.
Dzień dobry mam pytanie czy po studiach magisterskich na psychologii można otworzyć prywatny gabinet??? Z góry dziękuję za odpowiedź.
Tak, od pół roku pracuję jako psycholog. Po 20 latach pracy w korporacjach zmieniłam całkowicie ścieżkę zawodową ?