Dobry film na jesienny wieczór – Niedościgli Jonesonowie

Dobry film na jesienny wieczór – Niedościgli Jonesonowie

Trudno znaleźć naprawdę dobry film na jesienny wieczór. Netflix wciąga nas w seriale. Wydawać by się mogłow, że wszystko już było.

Osobiście unikam filmów ciężkich, dokumentalnych. Wystarczy mi zła i cierpienia w życiu. Staram się wybierać filmy lekkie, ale nawet w nich szukam uniwersalnych prawd o życiu. Jakiegoś przesłania.

Bo dobry film ma inspirujące przesłanie.

„Niedościgli Jonesonowie” z 2009 roku bardzo mnie zaskoczył. To właśnie taki film, który sprawia, że zatrzymasz się na chwilę i zastanowisz, czy warto… Tutaj: czy warto brać udział w tym wyścigu, by mieć lepsze gadżety, większy telewizor.

Do czego prowadzi nas pogoń za nowościami? Do czego prowadzi nas porównywanie się z innymi? Czy musimy zawsze być lepsi, mieć więcej? Czy żeby żyć dobrze musimy mieć od tego speców, którzy mówią nam, że to jest dobre?

Czy też jest może dla nas nadzieja?

Fabuła mnie wciągnęła, kibicowałam Jonesonowi najpierw w tym, żeby sprzedał jak najwięcej (bo lubię Duchovnego a strasznie mu nie szło) a potem strzał: żeby mu się udało nie wpaść w to bagno do reszty. Żeby zdobył miłość, żeby wyrwał kobietę z tego wyścigu sprzedawców. Ups, zaspoilerowałam, ale nie aż tak bardzo.

W głównych rolach Demi Moor i David Duchovny. Reżyseria Derrick Borte.

Dobre kino, zmuszające do refleksji. Dobry film na jesienny wieczór.

 

Comments are closed.