Efekt Pollyanny na przykładzie grzywki

Kojarzysz ten moment, w którym już, już musisz podciąć grzywkę? Z pełną gotowością do brania spraw w swoje ręce? Ja zachowałam się nad wyraz dojrzale – poszłam do fryzjera. Co poszło nie tak, że wyskakuję z efektem Pollyanny? Ależ nic. Jest wielka radość, bo właśnie tak działa ten efekt, nawet przy grzywce, co ma 1 cm i jest całkiem do dupy.

Efekt Pollyanny

Nazwa zjawiska wzięła się od imienia głównej bohaterki książki Eleonor Porter „Pollyanna”.  Tytułową bohaterkę nauczył ojciec gry w radość. Pollyanna nie była zachwycona, gdy zamiast spodziewanej lalki dostała kule. No ale przecież można się cieszyć z tego, że się nie musi ich używać, bo ma się sprawne nogi. Radość.

Pollyanna roztacza swój urok. Gra w radość niezależnie od okoliczności, a te naprawdę nie są sprzyjające. Ciężko jest grać w radość, gdy jest się w żałobie.

„U nas nie było obrazów. W ofiarach na kościół rzadko się trafiają. Ale były dwa; jeden taki dobry, że tatuś go sprzedał, by mi kupić buciki. Drugi był zniszczony; rozleciał się, ledwieśmy go powiesili. Szkło pękło, wiesz? Nawet się rozpłakałam. Ale teraz się cieszę, że nie mieliśmy tych pięknych rzeczy; te cioci Polly będą mi się więc lepiej podobać, bo nie jestem do nich przyzwyczajona.”

Zapuszczam grzywkę, więc ścinam grzywkę

Czy kojarzysz takie grzywy ze środka głowy? Co się na czubku robi taki trójkąt. Ekstra wygląda na modelkach. U mnie się nie sprawdziło.

Ale jak, do licha, wyjść z tej grzywki od czubka głowy?

No nie ma rady, trzeba zapuścić połowę grzywki, tej z wierzchołka trójkąta. I jakoś będzie.

Kto zapuszczał grzywkę, ten wie. Przychodzi moment, w którym wszystko się może zdarzyć. Miałam takich momentów wiele. Człowiek jednak trochę uczy się na błędach – umówiłam się do fryzjera. Grzywka do nosa, da radę z tej grzywy wyodrębnić nową lepszą grzywkę a reszta do spięcia czy coś. COŚ.

Mina fryzjerki, kiedy jej opowiadałam o moim pomyśle – bezcenna. Na wszelkie sposoby próbowała mnie odwieść od tego pomysłu. No bo jak to tak – pozostałe włosy nie nadają się do spięcia, jako pazurki z boku też nie, no chujnia.

(ale jest lockdown i home office)

Ale ja wiedziałam, po prostu wiedziałam, że moje zapuszczanie grzywki i wyjście z tego trójkąta się nie uda, jeśli teraz nie będzie radykalnego cięcia. Jeśli już, natychmiast, now, nie będzie nowej wersji grzywki.

Pokazuję więc pani zdjęcia z baby bangs, fryzura roku 2019.

I teraz mam baby bangs, tyle że 3 razy krótszy. Na zapas. 

Nie pokażę.

No dobra. Kawałek.

fekt pollyanny na przykładzie grzywki

5 X RADOŚĆ ze spierdzielonej grzywki, czyli efekt Pollyanny w praktyce

Pewnie wielu mogłoby powiedzieć, że wyglądam jak pół dupy zza krzaka. Śmiem twierdzić, że lepiej byłoby rozważać tutaj całą dupę zza krzaka –  bo mam dwie połówki – krótka grzywka i długa grzywa.

Ale ja nie mam takich myśli.  Bo mnie dopadł efekt Pollyanny. Czerpię radość. Garściami. 

  • mogę wykorzystać wszystkie materiałowe opaski, te, co miały służyć do wchłaniania potu. Nic nie leży bezużyteczne,
  • wreszcie jest powód, by chodzić w moich ulubionych czapkach z daszkami – mam taką z Norwegii i jedną z Męskiego grania. O różowej na kajak nie wspomnę, bo nie pora kajakowa.
  • Nie wiem, jak Ty, ale zdarzało mi się myć tylko grzywkę. Umyć i wysuszyć centymetr grzywki to pikuś.
  • I na dodatek ćwiczę małą motorykę. No weź codziennie ogarniaj 2 grzywki. Często po jednym włosku.
  • Wcieranie wcierek na porost włosów – piece of cake

I, co najważniejsze – mogę Tobie napisać o efekcie Pollyanny 🙂

efekt pollyanny na przykładzie

O, jest jednak i szósty powód do radości 🙂

Mój syn uczy się optymizmu od mamusi: do świąt odrośnie. Oczywiście.

I siódmy!

A teraz poważnie.

Jak u Ciebie ta gra w radość?