„Emocjonalne pułapki w związkach” Bruce’a A. Stevensa i Eckharda Roedigera – recenzja książki

„Emocjonalne pułapki w związkach. Jak przełamać negatywne wzorce zachowań” Bruce’a A. Stevensa i Eckharda Roedigera to poradnik oparty na terapii schematów. Jest to jednak duże uproszczenie, ponieważ terapia schematów jest terapią integrującą wiele innych podejść. W książce znajdziemy odniesienia do mojego ukochanego nurtu: terapii akceptacji i zaangażowania. Jest też miejsce na uważność, bo przecież bez uważności trudno o zmianę.

„Emocjonalne pułapki w związkach” to moja kolejna książka o terapii schematów. I tym różni się od pozostałych, że daje bardzo proste narzędzia do poprawy jakości życia. Terapia schematów to najbardziej racjonalne podejście do ludzkich problemów, jakie znam. Schematów jest 18. Schematy to negatywne przekonania, które wynieśliśmy z dzieciństwa i które rzutują na nasze dorosłe życie. Uruchamiają się poza nami, automatycznie, gdy tylko sytuacja, w której się znajdujemy, przypomina tę z dzieciństwa. To jak naciśnięcie guzika. Kiedy w dzieciństwie słyszałeś „jesteś do niczego”, to w dorosłym życiu to przekonanie będzie do ciebie wracało. Twoje podstawowe dziecięce potrzeby nie zostały zaspokojone.

„Young uważa, że dysfunkcyjne schematy formują się na skutek toksycznych doświadczeń z dzieciństwa. Odzwierciedlają one emocjonalne rany powstałe z powodu niezaspokojenia ważnych potrzeb dziecka i stanowią sposób radzenia sobie zarówno z negatywnymi przeżyciami, takimi jak kłótnie w rodzinie, odrzucenie, wrogość, agresja rodziców, nauczycieli lub rówieśników, jak i niewystarczającą opieką i brakiem wsparcia ze strony rodziców.”

Być może zastanawiasz się, jak to jest, że pewnie wielu słyszało takie słowa, a jednak ich życiowe wybory, dokonania, relacje, wyglądają zupełnie inaczej. Tak jest dlatego, że są 3 sposoby radzenia sobie ze schematami: poddanie się, unikanie lub kompensacja.  To sprawia, że mamy 54 warianty przejawiania się schematów w dorosłym życiu.

Czy znajomość schematów jest potrzebna, by się z nimi rozprawić? Warto wiedzieć o schematach, jakie mamy. Warto wiedzieć, skąd się wzięły. Temu służą propozycje ćwiczeń, takich jak spisanie własnych kluczowych doświadczeń i analizowanie ich pod kątem potrzeb. Jednak w praktyce posługiwanie się 54 możliwościami byłoby trudne i zniechęcające. Zwłaszcza, że ten sam schemat może w określonym czasie i miejscu spowodować Twoją ucieczkę w pracę, alkohol czy oglądanie serialu a w innym atak. Naprawdę można się pogubić. A przecież w procesie zmiany już sama zmiana jest trudna, więc dobrze byłoby mieć proste narzędzia.

I właśnie to „Emocjonalnych pułapkach w związkach” jest najważniejsze: proste techniki i narzędzia. Autorzy proponują pracę z trybami. Głównych trybów jest ich 14 i to one właśnie są przejawianiem się schematu „tu i teraz”, mamy też tryby dodatkowe:

  • tryby dziecięce – Wrażliwe Dziecko, Złoszczące się Dziecko, Impulsywne Dziecko, Niezdyscyplinowane Dziecko, Szczęśliwe Dziecko,
  • Nieadaptacyjne tryby radzenia sobie – Uległy Poddany, Odłączony Obrońca, Odłączony Samoukoiciel,
  • Tryby związane z nadmierną kompensacją – Samouwielbiacz, Tryb Zastraszania i Ataku
  • Nieadaptacyjne tryby rodzicielskie – Karzący Rodzic, Wymagający Rodzic,
  • Tryb Zdrowego Dorosłego
  • dodatkowe tryby –  Zbuntowane Dziecko, Złoszczący się Obrońca, Podejrzliwy Nadmierny Kontroler, Perfekcjonistyczny Nadmierny Kontroler, Nadmierny Analityk, Fantazja, Unikający Obrońca, Oskarżający Obrońca, Oszust, Manipulator, Drapieżnik.

Nazwy doskonale oddają istotę trybu, dlatego też praca z trybami jest łatwiejsza niż praca ze schematami.  W skrócie: schemat masz a w trybie się znajdujesz, między trybami przeskakujesz.

Kiedy jesteś w relacji z drugą osobą i sytuacja staje się napięta, to zarówno ty, jak i twój partner jesteście w trybie. Stoją za tym niezaspokojone potrzeby z dzieciństwa i sposoby, w jaki sobie z tym radzimy. Terapia schematów bardzo przypomina mi pracę socjoterapeutyczną, o czym już kiedyś na blogu wspominałam; rozpoznanie potrzeb i dostosowanie programu tak, by je zaspokajał (w terapii schematów jest analogicznie tzw. „powtórne rodzicielstwo”).

„Obwinianie innych o to, że czegoś się w dzieciństwie nie dostało, to pułapka, której można uniknąć. Niezbędne jest zrozumienie dziecięcych źródeł dorosłych problemów i pozostawienie owych problemów tam, gdzie ich miejsce. Wiele konfliktów „udaje” problemy dorosłych, lecz można je rozwiązać tylko poprzez zajęcie się tym, co miało swój początek w dzieciństwie.”

To, czego terapia schematów uczy to znalezienie drogi do najzdrowszego trybu – Zdrowego Dorosłego. Zdrowy Dorosły dba o swoje zdrowie, relacje (zdrowe), umie opiekować się swoim Wrażliwym dzieckiem, potrafi zapanować nad innymi trybami. Zdrowy dorosły ma wobec siebie realne wymagania, nie zaniedbuje obowiązków, cieszy się seksem, czerpie radość z intelektualnych doznań, zna swoje wartości. Jest sobą i nie musi przybierać maski. Zdrowy dorosły umie przechodzić w stan Szczęśliwego dziecka i cieszyć się życiem w sposób, który nie robi mu krzywdy (jak narkotyki) i nikogo nie rani.

emocjonalne pułapki w związkach recenzja książki

„Emocjonalne pułapki w związkach” uczą, jak rozpoznawać tryby i jak je zmieniać. Ważna jest uważność i znana z ACT defuzja poznawcza. Ale mamy również i inne narzędzia i pomoce, np.

  • praca z krzesłami – przesiadasz się między krzesłami, które symbolizują różne tryby. Dzięki temu możesz poznać, czego potrzebuje twoje Wrażliwe dziecko, by stać się Szczęśliwym Dzieckiem  i zobaczyć z dystansu, jak krzywdzi je Wymagający Rodzic czy Karzący Rodzic. Kiedy masz dystans, zyskujesz motywację do zmiany,
  • nocny rytuał – chodzi o codzienną chwilę refleksji nad tym, ile czasu spędziliśmy w danym trybie i  obietnicę, że kolejnego dnia jeszcze lepiej zajmiemy się swoją wrażliwą stroną – Wrażliwym dzieckiem
  • poznanie łańcucha behawioralnego – dokładniej chodzi o rozpoznanie wyzwalaczy. Zdrowy dorosły zauważa wcześniej, że coś się dzieje i ku czemu sytuacja zmierza, ponieważ słucha siebie. Odkrycie mechanizmów to praca detektywistyczna, niezbędna, by znaleźć wzór, który chcemy zmienić
  • praca z trybami zarówno w duchu ACT (zatem pozwolenie, by myśli płynęły a ja robię swoje), ale również terapii poznawczo – behawioralnej, czyli kwestionowanie zasadności myśli, które podsuwa nam chociażby Wymagający Rodzic (zatem na myśl ” jesteś do niczego” przywołujemy nasze sukcesy, nawet te drobne),
  • pomocne może być ćwiczenie rozpoznawania schematów i trybów na przykładach bohaterów literackich, filmowych czy nawet celebrytów,
  • w książce są pomocne tabelki, które mogą pomóc w rozpoznaniu schematów i trybów.

Oczywiście w „Emocjonalnych pułapkach w związkach” jest bardzo dużo  ćwiczeń. To, co na stałe przygarnęłam dla siebie i mam nadzieję do mojej pracy w przyszłości, to praca z krzesłami i podobne ćwiczenia, które pozwalają zmienić perspektywę patrzenia na sytuację (np. co powiedziałby przyjaciel? Pan X, Pan Y). Z pewnością skorzystam też ze sposobów rozwiązywania konfliktu i prowadzenia rozmowy.

Największą refleksję wzbudziło we mnie spisywanie doświadczeń. Te, które najbardziej pamiętamy są z reguły tymi, w których trzeba najwięcej pogrzebać. Całkowicie „moje” jest koło trybów – pozwala na sprawdzenie,  ile czasu w ciągu dnia spędzamy w danym trybie.

Ostatnio spotkałam się z pojęciem ekspresji genów i jestem wdzięczna, że autorzy podjęli temat genogramu. Może się okazać, że nasze schematy są takie a nie inne już od kilku pokoleń. Warto zgłębić temat, przyjrzeć się schematom w rodzinie. Oczywiście świadomość jest pomocna, ale nie zastąpi pracy nad schematami i nieadaptacyjnymi trybami.

emocjonalne pułapki w związkach recenzja książki

 

I teraz kwintesencja książki. To książka o relacjach, więc również o tym, w jaki sposób oddziałują na siebie schematy (chemia schematów), łączeniu się w pary, seksie, romansach i kłótniach. I tym, co zrobić, gdy dochodzi do starcia trybów. Jak sprawić, by było jeszcze, co zbierać? Jak ochłonąć, jak pracować w parze, jak rozmawiać, kiedy zarówno jedna, jak i druga strona łaknie zaspokojenia potrzeb („łącząca rozmowa”)? Nie miałam okazji testowania trybów w parze, w relacji romantycznej (są ćwiczenia dla par), ale na pewno świadomość chemii schematów i starcia trybów  jest pomocna w relacjach z ludźmi. Warto sprawdzić, jak często pojawiają się podobne konflikty – być może schematy i style radzenia sobie zazębiają się. Książka podejmuje też temat uzależnień, bo według teorii schematów uzależnienia są przejawem schematu a picie oznacza wejście w niezdrowy tryb radzenia sobie ze schematem.

emocjonalne pułapki w związkach recenzja książki

Książka jest książką do przećwiczenia. Tryby są łatwe, wystarczy zaznajomić się z nimi raz, by zrozumieć, który tryb –  jak się przejawia. Niestety jest pewna trudność, powiedzmy, wynikająca z natury ludzkiej: rozpoznawanie trybów u innych jest łatwiejsze niż zauważanie ich u siebie. I tu na pewno trzeba poświęcić więcej pracy, by ostatecznie jak najwięcej czerpać z bycia w trybie Zdrowego Dorosłego. Ważne są ćwiczenia samoregulacji, tj. wyjścia z nieadaptacyjnego trybu czy zauważenie momentu i podjęcie decyzji (uważność).

Co jeszcze? Kilka uwag o rzeczach, które cenię sobie w książkach:

  • w książce jest bardzo dużo przykładów. Jeśli czasem trudno zrozumieć schemat, to wyjaśnienie na przykładzie jest bardzo pomocne,
  • są podsumowania na końcu każdego rozdziału a najważniejsze rzeczy są w ramkach,
  • przy każdym temacie  jest propozycja „dalszej lektury” (tak szukam kolejnych książek, gdy coś mnie zaintryguje),
  • otwartość – cenię sobie, gdy autorzy wyznają podejście integrujące i nie zamykają się na inne możliwości. A tu jest przecież mój ukochany ACT!

Choć świadomość schematów nie rozwiązuje problemów, to przybliża nas do ich źródła. I dlatego warto znać terapię schematów i zaznajomić się z trybami. Kto z nas nie chce być w trybie Zdrowego Dorosłego?

Chcesz wiedzieć więcej o terapii schematów? Przeczytaj recenzję książki Terapia schematów. Poradnik praktyka.