Bycie doskonałym jest przereklamowane, czyli wesołych świąt, Kochani!

Bycie doskonałym jest przereklamowane. Lubimy ludzi, którzy popełniają błędy. Bo sami je popełniamy. Wsiadamy do nie swoich aut, przyjeżdżamy do pracy w dwóch różnych butach, gotujemy niebieskie zupy. W te święta  jest czas na bycie niedoskonałym.  Spalenie dowcipu i śmianie się z samego siebie, bo co nam pozostało?

No bo to jest tak…

Kogo lubimy najbardziej? Tych, którzy lubią nas. To pierwsza zasada psychologii.

Druga zasada brzmi: lubimy podobnych do siebie.

Czy lubimy ludzi doskonałych?

Nie… . Lubimy ludzi, którzy popełniają błędy. Bo sami je popełniamy. Ludzi z krwi i kości.  Albo takich bohaterów, co farbują zupę na niebiesko, włosy na zielono, zatrzaskują szalik w taksówce. Kiedy popełniamy drobne błędy, takie ludzkie, wiecie, to budujemy relacje.

Kiedy przyjechałam do pracy w dwóch różnych butach albo ukradłam okulary, nikt nie odwrócił się plecami. Posypały się opowieści… Bo każdy, każdy popełnia błędy. Przypala ciasta czy ziemniaki. Kochamy laski od Chujowej Pani Domu. Te z podpaskami przy kurtkach i majtkami wystającymi przez dziury od spodni. No naprawdę, perfekcyjność jest przereklamowana.

A jeśli lubimy tych doskonałych, perfekcyjnych z TV, to może dlatego, że kiedyś „też tam byli”. Albo… może się potkną? A może lubimy, jak pokazują niedoskonałych ludzi w nieposprzątanych domach? Nie, nie lubimy doskonałych. Doskonałość jest przereklamowana.

Święta w czasach zarazy… Jest czas na bycie nieperfekcyjnym. Czas na dodanie cieciorki do sałatki, w której jej nigdy nie było. Na dodanie herbaty matcha do ciasta. Na to, by nie wyszło. Potrenujmy niedoskonałość w małym gronie!

Kiedy już nie wyjdzie… to dobrze. Próbowaliśmy! Nie musimy być perfekcyjni! Za to możemy być dumni ze swoich odkryć. Ze swoich prób. Z odwagi bycia nieperfekcyjnym.

Zatem… jeszcze raz…

Bycie doskonałym jest przereklamowane. Lubimy ludzi, którzy popełniają błędy. Bo sami je popełniamy. Wsiadamy do nie swoich aut, przyjeżdżamy do pracy w dwóch różnych butach, gotujemy niebieskie zupy. W te święta jest czas na bycie niedoskonałym.  Spalenie dowcipu i śmianie się z samego siebie, bo co nam pozostało?

Wesołych świąt, Kochani!