Browsed by
Kategoria: Bez kategorii

Jak oduczyć kota drapania mebli? Nam się udało.

Jak oduczyć kota drapania mebli? Nam się udało.

Każdy właściciel kota wie, że koty drapią meble. Niektóre koty mają drapaki i super, jeśli w nie drapią. Mój musiałby mieć drapak połowy wielkości naszego salonu, żeby w niego drapać. Jak udało się nam oduczyć kota drapania mebli? Przez przypadek. I mam nadzieję, że na stałe. Nasz kot drapał wszystkie łóżka i fotele. Zdewastował meble, których zresztą dotąd nie zmieniliśmy. I to wszystko aż do zakupu sztucznej trawy na balkon. Nasz kot zacząć korzystać ze sztucznej trawy na balkonie. Nie…

Read More Read More

Wakacyjne lektury

Wakacyjne lektury

Tyle było planów, tyle wakacyjnych lektur się szykowało a … wyszło jak zawsze, czyli niezgodnie z planem 🙂 Miałam nadrobić zaległości – tak ładnie wszystko wpisywałam na listę. A jednak niczego z listy nie przeczytałam. Ale nie żałuję. Czasami trzeba sobie darować planowanie i iść na żywioł. Po trudnym roku (praca, studia, sprawy osobiste) miałam ochotę na robienie tego, na co mam ochotę. Nie na to, na co ochotę miałam kilka miesięcy wcześniej i co sobie tak ładnie na listę wpisałam.Można…

Read More Read More

Prezenty ślubne – 20 lat małżeństwa

Prezenty ślubne – 20 lat małżeństwa

Dziś obchodzimy z mężem dwudziestą rocznicę ślubu. To świetny czas, by napomknąć Wam o prezentach ślubnych. Bo… bo wszystkie prezenty ślubne są u nas w użyciu, służą dzielnie. Jakoś ma się to nijak do żarówkowego spisku! No to jakie prezenty ślubne dostaliśmy? Mikrofalówkę firmy Sharp. W ciągu dwudziestu lat raz jedyny wymieniliśmy filtr. Chodzi właściwie codziennie, bo to nasz jedyny sposób na podgrzewanie zupek mlecznych. Niezależnie od tego, jakie kto ma podejście do mikrofalówek, trzeba przyznać: Sharp się spisał, dlatego też…

Read More Read More

Lokalne smakołyki – cebularze i czak czaki

Lokalne smakołyki – cebularze i czak czaki

Lokalne smakołyki to zawsze wielka niewiadoma, jak cebularz na przykład.  Cieszę się, że moja praca pozwala mi czasem na próbowanie nowości. W tym urok życia. W Lublinie jadłam cebularze. W każdym pubie serwują cebularze różnej maści. Tak, cebularze mają cebulę. Kolega z innego regionu Polski – z Podlasia przywiózł czak-czaki. To Ci wynalazek! Wygoogluj. Boże! Jakie różności są u nas lokalnie i o tym człowiek nie wie. Postanowienie: zanim ruszę w Polskę, przygotuje się z potraw i smakołyków regionalnych.