Jak działa nawyk? Najważniejsza jest wskazówka do uruchomienia nawyku!

Jak działa nawyk? Co potrzeba do tego, żeby się uruchomił? Otóż najważniejsza jest wskazówka do uruchomienia nawyku. Od wskazówki wpadamy w pętlę nawyku.

Do czego potrzebne są nawyki?

Nawyki są bardzo przydatne. Mózg nie wie, czy nawyk jest dobry czy zły. Mózg oszczędza energię. I dlatego nawyki mają jedna podstawową funkcję:

MAJĄ ODCIĄŻYĆ MÓZG

Zaoszczędzona energia idzie na inne czynności. Zaś nawyki oszczędzają nam procesy poznawcze, nie musimy nad nimi myśleć.

„Zdaniem naukowców nawyki pojawiają się, ponieważ mózg bezustannie szuka sposobów na ograniczenie wysiłku. Jeżeli tylko dać mu wolną rękę, mózg będzie próbował przekształcić każdą rutynową czynność w nawyk, ponieważ to własnie nawyki pozwalają naszym umysłom na częstszy urlop.”

Charles Duhigg, Siła nawyku

 

Jak działa nawyk?

To, jak działa nawyk, świetnie wyjaśnia to model ABC.

A – antecedent (czynnik poprzedzający)

B – behaviour (zachowanie)

C – consequences (konsekwencje)

O modelu ABC możecie poczytać chociażby w książce Briana Tracy’ego „Nawyki warte miliony”.

Jeszcze lepiej to, jak działa nawyk, wyjaśnia  Charles Duhigg, autor „Siły nawyku”. Jego książka pełna jest historii o tym, jak działa nawyk i przepełniona jest również wiedzą płynącą z badań. Jeśli ktoś planuje zmianę swoich nawyków, to jest to absolutnie podstawowa lektura, pomagająca w zmianie.

Nawyk to trzystopniowa pętla:

  • wskazówka, czyli wyzwalacz, który uruchamia automatyczny proces, z pakietu nawyków, którymi żyjemy wybiera ten właściwy, powiązany z okolicznością wyzwalającą.
  • zwyczaj, czyli właśnie nasze zachowanie. Może mieć charakter fizyczny, ale również może uruchomić się myśl lub emocja.
  • nagroda – nagroda to coś, co sprawia, że mózg chce zapamiętać pętlę na przyszłość. Jeśli nagroda jest atrakcyjna, to łatwo o wyrobienie nowego nawyku (niezależnie czy jest dobry czy zły – w danej chwili mózg decyduje, czy nagroda jest atrakcyjna).

To jak działa nawyk? Pętla nawyku zaczyna się od wskazówki 

Jeśli przyjrzymy się pętli nawyku, to jasne staje się, że najważniejsza jest wskazówka do uruchomienia nawyku. Bez niej nie pojawia się zachowanie, czyli sedno nawyku (chwycone ciastko, zapalony papieros).

Niby mała wskazówka do uruchomienia nawyku a konsekwencje mogą być ogromne.

Po pierwsze wskazówki własnie odciągają nas od dobrej ścieżki. Nawyki uruchamiają się zawsze, gdy jest wskazówka.  Nie jest istotne, czy nawyk jest dla nas dobry czy zły, bo chodzi o oszczędzanie energii. Żeby pokonać jakiś zły nawyk, musimy zwrócić uwagę na wskazówkę, która go uruchamia. Zatem przydaje się uważność.

Po drugie – może zdarzyć jakaś straszna rzecz, kiedy wskazówka pojawi się w okolicznościach innych niż zwykle i jednocześnie uruchomi zachowanie. Media pełne są takich historii. Czy to możliwe, że ojciec, który pojechał zostawił swoje dziecko w samochodzie i poszedł do pracy, był ofiarą uruchomienia nawyku? Całkiem możliwe. Sama doświadczyłam pętli nawyku, o czym napisałam w poście zgubna siła nawyku a także w swoich doniesieniach z prób odstawienia cukru.

Jeśli chcemy wykorzenić jakiś zły nawyk, to musimy:

ZIDENTYFIKOWAĆ WSKAZÓWKĘ

Jak działa nawyk – historia, jak wskazówka wyprowadziła w pole mojego syna

Nawyki uruchamiają się po wskazówce. Czasami nie wtedy, kiedy powinny i wtedy jest to już poważny problem.

Wielokrotnie uruchomiłam nawyk w momencie, w którym nie powinnam, bo zgubiła mnie wskazówka.

O tym, jak działa nawyk, przekonał się mój syn. Wskazówka wyprowadziła go w pole. Naprawdę, wystarczy wskazówka do uruchomiania nawyku w miejscu czy czasie zupełnie nieodpowiednim.

Wieczorem zwykle zaganiam chłopaków do spania. Nie muszę zbyt wiele gadać, ot: chłopaki, zbierajcie się. Po tym następuje zwyczajna wieczorna krzątanina. Ścielenie łóżek, kąpiele, kolacyjki i takie tam pierdoły.

Wskazówką jest hasło: zbierajcie się.

jak działa nawyk

No i właśnie o 17 w sobotę wybieraliśmy się na małą partyjkę Osadników z Catanu. Znaczy trzeba się było zebrać, żeby wyjść z domu.  Wołam więc: chłopaki, zbierajcie się.

Taka wskazówka.

I oto mój  syn w trzy sekundy zaczął ścielić łóżko.

Taki nawyk się uruchomił.

Tym razem można się było pośmiać. Wesoło nie było, gdy wezwałam pogotowie nie na ten adres, co trzeba, o czym pisałam Wam w poście Zgubna siła nawyku.

A jak u Was z nawykami? Czy wskazówka też zaprowadziła Was na manowce?

Podzielcie się w komentarzu historią – dzięki nim łatwiej się zebrać do zmiany nawyków.