Język angielski – pierwszy speech i wpis w indeksie

Język angielski – pierwszy speech i wpis w indeksie

Na studiach psychologicznych nie ma miękkiej gry. Zwykłe semestralne zaliczenie z języka angielskiego kończyło się testem gramatycznym z mowy biernej i tworzenia pytań. Żeby zaliczyć semestr trzeba było również mieć zaliczone wszystkie wejściówki ze słówek no i do tego wszystkiego speech z wybranego przez siebie tematu, ale oczywiście dotyczącego psychologii.

Test gramatyczny nie był łatwy i połowa osób w grupie go nie zaliczyła. Uczyłam się i zaliczyłam, chociaż tworzenie pytań i strona bierna we wszystkich możliwych konfiguracjach nie jest wcale  taką prostą sprawą. Niby regułę się zna, ale człowiek się gubi. A zwłaszcza taki, które pewne sprawy ma na czuja. Dostałam 4+, z czego bardzo się cieszę.

Ale najważniejszy dla mnie był speech. To moje pierwsze zaliczenie z angielskiego przed kimś. Nigdy ustnie niczego nie zdawałam. Nigdy nie musiałam się spinać. Sporo pracy kosztowało mnie opanowanie wymowy, bo niestety mam zakodowaną złą wymowę, jak mi się wydawało tak sobie w głowie czytając wyrazy układałam i naprawdę ciężko mi teraz z tym.

Nie wiedziałam również, czy zdołam opanować stres. Czy zacznę mówić składnie czy też będę musiała co chwilę zerkać na papier i wyjdę z dwóją. Wystartowałam z pierwszym zdaniem z kartki, ale resztę odniosłam tylko do ogólnych punktów:  biologiczne podstawy depresji, hormony,  triada Becka.

Nie zżarł mnie stres i okazało się, po raz kolejny, że z mówieniem można się przełamać. Niektóre zwroty pojawiały mi się znikąd, ale pasowały mi naturalnie do myśli 🙂 Pewnie z filmów 😉

Ze speecha, który przygotowałam na więcej minut niż trzeba było, dostałam 5 i tym sposobem na koniec semestru mam 5. Jestem z siebie bardzo dumna, bo wiele mnie kosztowało,  by znaleźć się w grupie zaawansowanej z angielskiego a jeszcze więcej otworzyć paszczę, jestem przecież praktycznie samoukiem z małą przerwą na kurs english direct i parę korepetycji :)Reszta to praca w domu, oglądanie filmów, czytanie, tłumaczenie.

Znaczy można 🙂

Comments are closed.