Wyzwanie 30 dni – czy warto? 3 przykłady z życia

Wyzwania, które stawiamy przed sobą, muszą być dobre. Muszą coś wnosić do naszego życia. Czy warto podjąć tzw. wyzwanie 30 dni?  Warto!  Systematycznie takie podejmuję i wiem, że niektóre dobre wyzwania mogą zamienić się w dobre nawyki 🙂 A dobre nawyki to coś, nad czym powinniśmy pracować.

Wyzwanie 30 dni – moje doświadczenia

Wyzwanie 30 dni musi być dobre. Dobre, czyli takie, które poprawi jakość naszego życia. Mówię o poprawie długoterminowej, bo wyzwanie jedzenia 500 kcal dziennie nie należy do dobrych wyzwań.

Wielokrotnie podejmowałam wyzwania i spośród tych najbardziej wartościowych, mogę Wam podrzucić kilka:

  • odstawianie cukru w herbacie czy kawie – o ile nie jestem fanką odstawienia cukru w ogóle, jeśli już to z głową, bo nie ma nic gorszego niż potem rzucić się na cukier, to 30 dni bez słodzenia kawy czy herbaty może zaowocować trwałą zmianą na lepsze. Zerknijcie na inne moje wpisy, które mogą być pomocne w tym dobrym wyzwaniu: jak odstawić cukier lub wskazówka do uruchomienia nawyku. Nie słodzę!
  • oczyszczanie apteczki –  nie namawiam Was do nadużywania suplementów, ale niestety wiem po sobie, że łatwo jest zgromadzić różne tabletki na „młodość, piękno” i wywalać je, bo się przeterminowały. No cóż… Najzdrowsza jest natura, ale jeśli już wtopiliśmy z zakupami, to może czas z głową (sic!) się z tym rozprawić. Rozprawiałam się z tymi zakupami przy pomocy zrobionej tabelki i zaznaczałam na niej w odpowiedniej kolumnie plusika. W kolumnach oczywiście były suplementy. Ważne, by nie przesadzić, zdrowy rozsądek to podstawa.  U mnie już prawie sukces!
  • śniadanie i obiad do pracy – to wyzwanie podjęłam razem z koleżankami z pracy, kiedy nasze wędrówki do zakładowej stołówki stały się normą. Wędrowałyśmy po bułeczki z rana, obiad i wodę. Obecnie podjęłam również wyzwanie picia kranówki. Bardzo polecam to wyzwanie – oszczędności i dobre samopoczucie gwarantowane.

wyzwanie 30 dni

Wyzwanie 30 dni i dobre nawyki

Dobry nawyk to coś, o co powinniśmy walczyć. Bo nawyki są po to, by oszczędzić nasze zasoby 🙂

Dobre wyzwanie 30 dni może prowadzić do zmiany nawyków. Poczytajcie trochę o nawykach:

Wyzwanie 30 dni – korzyści

Na moim przykładzie mogę wymienić kilka:

  • nie słodzę już kawy
  • zaoszczędziłam pieniądze, nie powiem konkretnie, ile, ale w zasadzie oszczędzam je cały czas
  • zrobiłam porządek w mojej szufladce z suplementami
  • wyniosłam nauczkę – nie kupuj na zapas, nie pod wpływem emocji, to nie będziesz musiała robić wyzwań 🙂

Zaczynając od wyzwania 30 dni możemy dojść do dobrych nawyków, które pozwolą nam:

  • oszczędzać kasę regularnie,
  • zyskać na zdrowiu
  • nauczyć się języka,
  • zostać ekspertem w jakiejś dziedzinie 🙂

Jakie inne wyzwania 30 dni można zrobić?

Jest ich całe mnóstwo. Najwięcej wyzwań jest związanych z aktywnością fizyczną, np. codzienne spacery, brzuszki czy też walk at home z Lesli, o którym Wam pisałam w poście aktywność fizyczna po długiej przerwie.

Do moich sprawdzonych wyzwań mogę dołożyć jeszcze kilka, które mam za sobą albo stosuję je w zasadzie cały czas.

  • codziennie kilka stron książki – np. Brian Tracy mówi o codziennym czytaniu książek lub słuchaniu podcastów z dziedziny, w której chcemy zostać ekspertami,
  • projekt „denko’ – analogicznie jak mój mały projekt „ostatni blister” z suplementami diety,
  • picie wody – wiemy, że trzeba pić wodę, ale czy pijemy?,
  • powtórki słówek z Memrise albo jakiś kurs na tej czy innej platformie – zerknijcie do posta 12 sposobów na łatwą naukę języka obcego.

i wiele, wiele innych. Macie jakieś sprawdzone wyzwania/

Wyzwanie 30 dni – a może napiszesz książkę?

Posłuchajcie  Matta Cuttsa w TED. Jest bardzo inspirujący. Przez 30 dni można naprawdę wiele. Może nawet napisać książkę?

„Pisarz to ktoś, kto pisze, nie ktoś, kto myśli o pisaniu” Nigel Watts

 

Podejmujecie wyzwania 30 dni? Jeśli tak, to czy zmieniły Wasze życie na lepsze?