Browsed by
Tag: zmiana nawyków

Wskazówka do uruchomienia nawyku

Wskazówka do uruchomienia nawyku

Ach ten nawyki. Wystarczy wskazówka do uruchomienia nawyku! Kto Duhigga czytał, ten mechanizm uruchomienia się nawyku zna. Tych, co nie czytali „Siły nawyku”, szczerze zachęcam do lektury. Nawyki są bardzo przydatne, mają ułatwić życie, odciążyć mózg i na ogół nam służą. Czasem jednak uruchamiają się, czy chcemy czy nie – po wskazówce. Zwykle, gdy jesteśmy myślami daleko albo w stresie. Wielokrotnie uruchomiłam nawyk nie tam, gdzie powinnam, bo zgubiła mnie wskazówka. A ostatnio wskazówka wyprowadziła w pole mojego syna. Naprawdę, wystarczy wskazówka…

Read More Read More

Czy warto robić postanowienia noworoczne?

Czy warto robić postanowienia noworoczne?

Czy warto robić postanowienia noworoczne? Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie.  Jeśli zbiegnie się nasza wewnętrzna potrzeba zmiany akurat z początkiem nowego roku, to świetnie. Jeśli postanowienie noworoczne jest nic nieznaczącą ideą, bez wewnętrznego przekonania, bez płynącej z wewnątrz chęci zmiany, to zapłoniemy a potem wrócimy do szarej rzeczywistości, na dodatek z dołem, że znów się nie udało.  Jest jeszcze szansa, że zapłoniemy i wyrobimy sobie nowy nawyk, chociaż tak naprawdę początkowo zmiana była spowodowana myślą, że wypada mieć postanowienie….

Read More Read More

Zgubna siła nawyku

Zgubna siła nawyku

Jak działa nawyk wiadomo.Kiedy chcemy zmienić jakiś nawyk, musimy włożyć w zmianę sporo wysiłku. A i tak stary nawyk może się uruchomić w najmniej spodziewanym momencie. Stare nawyki biorą górę w sytuacjach stresowych, o czym przekonałam się dzisiaj po raz kolejny. Uruchomienie nawyku tam, gdzie nie powinien się uruchomić, może kosztować ludzkie życie. Taka jest zgubna siła nawyku.

Teoria reaktancji – „nie” i „powinnaś” przeszkadza w zmianie

Teoria reaktancji – „nie” i „powinnaś” przeszkadza w zmianie

O teorii reaktancji pomyślałam dzisiaj, kiedy mąż opowiadał mi anegdotę ze swojego życia zawodowego. Puenta jest taka: mąż mówi do Pani „tu proszę nie wchodzić”. No i Pani weszła… Nie ma znaczenia, gdzie weszła i co ją spotkało, ale mechanizm. Zakazane jednak ciągnie. A rozkazujące „nie” nie działa. Człowiek stawia opór. I bardzo nie lubi, kiedy mu ktoś ogranicza swobodę.